Premier Donald Tusk, wyzywa na debatę Prezesa Jarosława Kaczyńskiego i zachowuje sie tak jakby to PiS a nie PO było przy władzy przez ostatnie 4 lata. Premier nawet nie ma zamiaru podsumować swojej działalności, a powinien. Wszyscy pamiętają "pełne szuflady ustaw" autorstwa PO, których nie było, pamiętamy ostatni rok show Premiera w Sejmie, aby osobiście dopilnować leniwych posłów. I co, i nic. Wszystko okazało się lipą, Nawet dziś, Premier nie ogłasza swojego programu bo go nie ma i basta. Ale łatwiej jest wybiec do przodu i udawać, że przez ostatnie lata wszystko jest OK, bo każdy wie jak wygląda koń. Premier nie ma zamiaru zdać relacji z sytuacji budżetowej Polski, ani faktycznego stanu finansów publicznych i jakie podatki ma zamiar podnieć po wyborach. Bo to, że PO wygra wyboru to już wszyscy wiemy i nawet premier wie, który najwyraźniej przyspawał się do biurka. Bo przecież o wygranej mówią w TV i wszyscy o niej piszą, a jak pokazali w telewizji znaczy sie prawda, nie warto nic robić. Zatem paplanie o jakiś debatach to bzdura, i trzeba dać sobie spokój.
269
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)