Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Pierwsza, to ta zła, że wyborcy są bardzo bardzo zmęczeni i mają naprawdę coraz bardziej w "nosie" co sie mówi w TV i pisze w gazetach o wyborach i kandydatach. Polityków oraz media oceniają na jednym poziomie, jako krętaczy i manipulantów. Dlatego w rozmowie ze mną, wiele osób deklaruje maksymalne odcięcie się od wyborów. Co oznacza, że jak tak dalej będzie, to 9 października br. do urn może pójść rekordowo mało osób. Ale w tym "mroku" jest i ta dobra wiadomość, coraz bardziej wyborcy odcinają się od czarów PR w mediach, a oczekują inicjatywy indywidualnej kandydatów i bezpośredniego dotarcia. Tanie chwyty i bajanie, już nie przejdzie. Świadomość naszych wyborców jest na szczęście większa, a to oznacza że waga jednego głosu i jego wartość idą do góry jak FRANK. Wszystko wskazuje na to, że łatwo nie będzie i tak naprawdę do końca nie byłbym pewien wyniku końcowego. Tak zatem, czekają mnie pracowite tygodnie na ulicy wśród wyborców.
188
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze