Polska od 1989 jest wielkim placem budowy: społeczeństwa obywatelskiego, gospodarki rynkowej, systemu partyjnego, infrastruktury… Premier Tusk, po czterech latach rządów „zachorował” na WSTĄŻKOWCA, zaraźliwą chorobę wszystkich premierów RP ostatnich 21 lat. Bo nie jest ważne, kto zaczął, zaprojektował ale kto przecina wstęgę. Im więcej „ciachnięć” w kadencji, oznacza wyższe noty dla Premiera. Tak się składa, że wejście do Unii Europejskiej nastąpiło w czasach, kiedy Premierem był Leszek Miller. Wniosek, Polska jest w UE dzięki premierowi z SLD a wszyscy pozostali Premierzy się „obijali”! Podobny tok rozumowani przyjął Premier Tusk, „Polska w budowie”, bo wcześniej to co, nic nie robiono, nie inwestowano. Każdy wie, że po wejściu Polski do UE, pojawiły się faktyczne środki na inwestycje w infrastrukturę. Pytanie zatem, jest źle postawione i ma wyraźnie wprowadzić w błąd wyborców. To, że w Polsce się buduje, to każde dziecko wie, siedząc w aucie stojącym w „korku” ulicznym. Pytanie, czy politycy PO i PSL pod kierownictwem Tuska zrobili wszystko, aby plac budowy był zorganizowany z głową, bez marnotrawstwa i zbędnego utrudniania życia obywatelom. Rozgrzebana budowa nie oznacza, że się buduje. Za Gierka też budowali, a jednocześnie do dziś na Warmii i Mazurach straszą „niedobitki” inwestycji gierkowskich, nigdy nie dokończonych. Pytanie czy kierownik budowy czytaj Premier Tuska, panuje nad ekipami pracującymi na owej budowie czy też tylko udaje, że nad wszystkim ma kontrolę. Noszenie kasku nie oznacza, że jest się kierownikiem na budowie. Obserwując ostatnie cztery lata Premiera Tuska, jako „kierownik budowy” zawsze mu ktoś przeszkadzał a to śp. Prezydent Lech Kaczyński, bo wetował ustawy, a to PiS bo to zła destrukcyjna opozycja, a to Jarosław Kaczyński bo nie wierzy w pozytywne emocje i entuzjazm … Obecnie Tuska przez zęby mówi, Rodacy dajcie mi cztery lata bo taki plan budowy wymaga czasu. Czy kolejne lata zrobią z Tuska „kierownika budowy”, mam wątpliwości.
354
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (6)