Wszystko wskazuje na to, że to nie bezrobotni, rolnicy, górnicy, stoczniowcy, studenci a…przedszkolaki, mogą zdecydować o wyniku wyborczym do parlamentu. Tak, to przedszkolaki, mają klucze do budynku na wiejskiej i co więcej jak na razie nikomu nie chcę go dać. Dlaczego? Czekają kto da więcej. Już zaczynają się pomruki polityków o bezpłatnym pobycie dzieciaków w przedszkolu, zajęcia z rytmiki, angielskiego i lekarz mają stać się standardem oczywiście bezpłatnym. Kto jak kto, ale politycy pękają na widok dzieci w dodatku „strajkujących”. Tak się kreuje „polska demokracja wyborcza”, politycy do sejmu, przedszkolaki do przedszkoli ale najpierw dzieciaki powinny oddać klucze od Sali obrad, bo z obietnic nic nie zostanie jak zwykle.
146
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze