Wielki sukces, po ponad roku polscy prokuratorzy przebadają wrak samolotu TU-154. Tyle czasu minęło i nie było potrzeby nic badać, politycy pisali raporty, sterty bzdur podrzucali do TV, mieszali ludziom w głowach. Każdy, kto miał stłuczkę lub wypadek samochodem wie, że auto to główny dowód w sprawie. Tymczasem wrak TU-154, przez ponad rok rdzewiał, był dewastowany i nie był żadnym dowodem. Nonszalancja i brak profesjonalizmu z obu stron powala na nogi z rozpaczy. Aż wreszcie, pojawiło się światełko w tunelu, ktoś przypomniał sobie o wraku TU-154, symbolu polskiej polityki panów z PO i PSL. Panowie, pragnę was upewnić że nie zapomnimy i przyjdzie czas wyciągnięcia końcowych wniosków, a nie naciągania faktów. Tak się składa, że tragicznego dnia 10 kwietnia byłem przykuty chorobą do łóżka i oglądałem pierwsze relacje i komentarze z tragedii smoleńskiej we wszystkich stacjach. Panie i Panowie tzw. dziennikarze dzisiaj chętnie by zapomnieli o bzdurach jakie wtedy wygadywali i wciskali przez następne dni z premedytacją. Na szczęście, ludzie pamiętają.
334
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)