Dobrze, że są wybory parlamentarne bo minister Sławomir Nowak ma okazję odżyć. Od kiedy został spec-ministrem w Pałacu Prezydenckim, zniknął z TV i jakoś skostniał, zmizerniał politycznie. W ostatnim programie pani Moniki Olejnik, minister miał okazję błysnąć i wykazać swój polityczny temperament. Nowak jest niezmienny jak Pałac Kultury, wieczny idol Tuska i lojalny do grobowej deski. Jego wróg, to oczywiście Kaczyński i wszystkie odmiany PiS-u. To co dobre w Polsce to zrobiło oczywiście PO, co złe to PiS i nie ma nawet wątpliwości.
Wniosek prosty, wycieczka Premiera po Polsce to super sprawa, a „wesoły autobus” to oryginalne zbliżenie władzy do LUDU. Bo co można powiedzieć o Premierze, który po czterech latach sprawowania władzy ze zdziwieniem odkrywa kraj i ich mieszkańców. Lepiej wcześniej, niż później.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)