Maciejewski: potwierdzenie, że Miedwiediew był tylko przerywnikiem
PAP
2011-09-24, ostatnia aktualizacja 2011-09-24 17:55
Ponowne kandydowanie Putina na urząd prezydenta jest potwierdzeniem, że Miedwiediew był przerywnikiem - uważa ekspert Instytutu Sobieskiego Andrzej Maciejewski.
W sobotę podczas zjazdu partii Jedna Rosja w Moskwie obecny prezydent Dmitrij Miedwiediew zaproponował, aby to premier Putin kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku. Ten z kolei wystąpił z inicjatywą, aby po przyszłorocznych wyborach Miedwiediew stanął na czele nowego rządu.
"Majstersztyk ponownego kandydowania prezydenta Putina, już w ramach nowych zasad konstytucyjnych, jest potwierdzeniem tego, że Miedwiediew był przerywnikiem w jego politycznej karierze" - ocenił w sobotę w rozmowie z PAP Maciejewski. Zwrócił uwagę, że uchwalona w 2008 r. zmiana w konstytucji wydłużyła kadencję prezydenta z czterech do sześciu lat.
"Majstersztyk ponownego kandydowania prezydenta Putina, już w ramach nowych zasad konstytucyjnych, jest potwierdzeniem tego, że Miedwiediew był przerywnikiem w jego politycznej karierze" - ocenił w sobotę w rozmowie z PAP Maciejewski. Zwrócił uwagę, że uchwalona w 2008 r. zmiana w konstytucji wydłużyła kadencję prezydenta z czterech do sześciu lat.
Zdaniem Maciejewskiego rosyjska polityka przypomina znajdującego się w herbie Federacji Rosyjskiej dwugłowego orła. "Każda głowa patrzy w inną stronę, ale korpus i skrzydła są wspólne. Coś podobnego mamy z Putinem i Miedwiediewem. Z jednej strony każdy z nich jest inny i w jakiś sposób reprezentuje inne pokolenie Rosjan, ale z drugiej strony mimo jakichś tam małych szczypań i potyczek potrafią zachować jeden korpus i jedną drużynę" - uważa Maciejewski.
"Były dywagacje, co będzie przy wyborach prezydenckich, czy nie wystąpią obaj. Jak widać orzeł jest zawsze jeden. Tutaj doszło do pewnego bardzo mądrego posunięcia - nie ma rozgrywki i awantury w środku Rosji, czyli wszystko zostaje w rodzinie. Z drugiej strony jest pewna przewidywalność i kontynuacja" - ocenił.
Według Maciejewskiego wyraźne jest, że obaj politycy, "mimo ewidentnych różnic temperamentów, upodobań i aspiracji", grają w jednej drużynie. "Mimo różnic potrafią w chwilach przełomowych dokonać racjonalnych wyborów politycznych" - uznał Maciejewski.
Jego zdaniem o wyborze Putina, a nie Miedwiediewa zdecydował czynnik ekonomiczny. "Na te czasy potrzeba innego polityka. Polityka, który jest bardziej zdecydowany i bardziej twardy (niż Miedwiediew). Pamiętajmy, że to Putin ma większe niż Miedwiediew przełożenie na biznes w Rosji, szczególnie w sektorze ropy i gazu. Myślę, że jest to takie przystosowanie samej Rosji do tego, co może się dziać na terenie Unii i w strefie euro" - powiedział Maciejewski.
W jego opinii nie należy się spodziewać poważnych zmian w polityce Moskwy. "Rosyjska dyplomacja i sama kultura władzy jest tak skonstruowana, że na dobrą sprawę tutaj się nic nie zmieni, poza nowymi portretami w gabinetach urzędników niższego szczebla" - powiedział. Podkreślił, że polityka Kremla jest bardzo spójna i konsekwentna. "W strategicznych założeniach nic się nie zmieni, w detalach mogą być pewne rozbieżności" - zastrzegł.
"Były dywagacje, co będzie przy wyborach prezydenckich, czy nie wystąpią obaj. Jak widać orzeł jest zawsze jeden. Tutaj doszło do pewnego bardzo mądrego posunięcia - nie ma rozgrywki i awantury w środku Rosji, czyli wszystko zostaje w rodzinie. Z drugiej strony jest pewna przewidywalność i kontynuacja" - ocenił.
Według Maciejewskiego wyraźne jest, że obaj politycy, "mimo ewidentnych różnic temperamentów, upodobań i aspiracji", grają w jednej drużynie. "Mimo różnic potrafią w chwilach przełomowych dokonać racjonalnych wyborów politycznych" - uznał Maciejewski.
Jego zdaniem o wyborze Putina, a nie Miedwiediewa zdecydował czynnik ekonomiczny. "Na te czasy potrzeba innego polityka. Polityka, który jest bardziej zdecydowany i bardziej twardy (niż Miedwiediew). Pamiętajmy, że to Putin ma większe niż Miedwiediew przełożenie na biznes w Rosji, szczególnie w sektorze ropy i gazu. Myślę, że jest to takie przystosowanie samej Rosji do tego, co może się dziać na terenie Unii i w strefie euro" - powiedział Maciejewski.
W jego opinii nie należy się spodziewać poważnych zmian w polityce Moskwy. "Rosyjska dyplomacja i sama kultura władzy jest tak skonstruowana, że na dobrą sprawę tutaj się nic nie zmieni, poza nowymi portretami w gabinetach urzędników niższego szczebla" - powiedział. Podkreślił, że polityka Kremla jest bardzo spójna i konsekwentna. "W strategicznych założeniach nic się nie zmieni, w detalach mogą być pewne rozbieżności" - zastrzegł.
Źródło:PAP



Komentarze
Pokaż komentarze