Radosław Sikorski minister spraw zagranicznych RP, od kilku tygodni zapomina, że jego zadaniem jest obrona interesów Polski na forum międzynarodowym. Tymczasem, stał się gwiazdą internetu dzięki „błyskotliwym myślom”. W Białymstoku, kibice mieli okazje wyrazić swoje zdanie o ministrze za wypowiedź o Powstaniu warszawskim. Czy się to jemu podoba czy nie, ale to jest demokracja i wolność słowa. Trochę boli, kiedy się słyszy na własne uszy, co ludzie myślą o polityku. Jakoś pan Sikorski, nie myślał o tym czy boli kiedy wypowiadał swoje „złote myśli” o ludziach z PiS, śp. Lechu Kaczyńskim czy też jego bracie. Od czterech lat, Premier Tusk pozwala ministrowi MSZ na bardzo dużo, co w innym państwie zakończyłoby się już dawno wielkim bumm za drzwiami. U nas mamy, „nową świecką tradycję” kiedy szef MSZ jest bardziej aktywny w kraju, niż zagranicą. Od taki „złotousty” minister, taki „angliski gentelmen” jakby powiedział Pawlak Kargulowi.
448
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)