Sześciolatki i przedszkolaki zawzięły się chyba na Tuska i stały się jego zmorą kampanii wyborczej. Zamiast siedzieć w domu i oglądać kreskówki, polazły pod Kancelarię Premiera protestować. No ładnie, jeszcze trochę a zaczną okupację budynku i pokoju Tuska. Na miejscu BOR wzmocniłbym ochronę i uszczelnił przewody wentylacyjne oraz rynny. Kto wie, którędy dzieciaki wgramolą się do środka i zrobią zadymę w urzędzie. Jak taki maluch zaczyna od strajku i protestu pod siedzibą Premiera, to gdzie skończy swoją karierę jak dorośnie? Chyba w Belwederze, jak będzie wolny oczywiście. Na razie, Tusk ogłasza dobrowolność wyprawy do szkoły i puszcza oko, bo wybory za tydzień a potem wszystko po staremu.
240
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze