Donald Tusk jest winien 3 flaszki dla Zbiegniewa Ziobry i jego towarzyszy. Nie można było zrobić lepszego prezentu dla PO, jak to co wykręcił Ziobro. Donald szybko wysłał Schetynę na "ryby". Napieralski zniknął, a Ziobryści błysnęli największą wpadką prawicy, a wystarczyło milczeć, milczeć milczeć. Kampania pod nowe wybory właśnie się zaczęła 9 października, a ziobryści robią zadymę i się dziwią, że wyklatują z PiS. Nie ma wątpliwości, że PiS czekają zmiany, ale o tym nie papla się na ulicy, ale w rodzinie. Nowej partii nie widzę, bo ekipa Ziobry nie ma ani kasy, ani talentu organizacyjnego Palikota. Przykład PJN pokazuje jedno, wyjść jest łatwo, ale wrócić do Sejmu jest trudno, bez kasy, mediów i lidera można dać sobie spokój i szukać roboty.
410
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)