Mając nastaletnie córki w szkole średniej, największym problemem jest wytłumaczenie czym był PRL. Kiedy opowiadam o szarych szkołach, sklepach bez towarów, kolejkach po wszystko co dało się kupić, opozycji i demonstracjach....mam problem. Córy patrzą na mnie jak na "kosmitę" co wkręca je specjalnie. Opowieści o wielkim Tow. Gierku, też nie łapią, bo jak wytłumaczyć, że coś się zaczęło budować i się nie skończyło... Wszystko wskazuje na to, że po wielkich igrzyskach w EURO 2012 czeka nas powtórka z Gierka. Bo jeżeli ktoś zna Polskę to wie, że jeżeli coś nie powstanie na czas to nigdy nie powstanie. Organizacja EURO to był ten CZAS, na nowe drogi, tory, mosty, ...i wszystko co Premier wymarzył a ministrowie napisali w swoich programach. Nie wybudowanie oznacza jedno, dzieciaki mają swojego GIERKA i niestety będą miały okazję kiedyś opowiadać swoich dzieciom, jak to było za TUSKA.



Komentarze
Pokaż komentarze