Ja rozumiem, że koniec świata nie wypalił. Mogę wytłumaczyć, zakłopotanie Palikota obchodami 24 grudnia. Ale dymisja szefa ABW i to 2 stycznia, to już za dużo. Nasza mega służba od 5 lat, służy specjalnie i pan Bondaryk jest jej twarzą. Czy się to komuś podoba, czy nie, ABW rozmyła się w grach i rywalizacji z CBA, CBŚ... a wszystko na życzenia Premiera. Tak kończy służba specjalna, w której nie ma koordynacji i nadzoru cywilnego. Bo, jeżeli poseł, członek spec-komisji, z TVN dowiaduje się o dymisji Bondaryka, to chyba są jakieś "jaja". Z czystym sumieniem spec-komisje naszego Sejmu, można rozwiązać skoro w TVN wiedzą lepiej. Tak na serio, ABW targuje się o "duperele" w nowej ustawie, zapominając, że to Sejm przyjmuje ustawę a nie Premier, czy szef ABW. Tak naprawdę, w ustawie powienien być jeden punkt dotyczący uprawnień, to obrona RP przed działaniem obcych służb, kropka, koniec, basta. Czego życzę od serca, w 2013 roku.
259
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)