Ostatnie doniesienia o pracach nad ustawą o służbach specjalnych, pokazuje, że sprawa ważnej instytucji zaczyna "śmierdzieć" tanią sensacją. Jeżeli politykom zależy na naszych służbach, powinni pamiętać o kilku zasadach.
1. Sprecyzować raz na zawsze, ile służb specjalnych mamy w Polsce. W chwili obecnej mamy wysyp tzw. służb, co sprawia spory bałagan. Czas najwyższy powiedzieć, że: ABW, AW, CBA, SKW, SWW (tzw. żelazna piątka) to wszystkie służby specjalne w Polsce. Zatem, CBŚ, tzw. wywiad skarbowy, wywiad celny... itd to grupy operacyjne w ramach instytucji Policji, Skarbówki, Straży Granicznej...
2. Służby specjalne powinny podlegać REALNEJ kontroli komisji sejmowej.
3. Służby specjalne, muszą mieć umocowanie w Konstytucji RP, a ich szefowie powoływani na kadencję 6 lat i podlegać okresowej ocenie sejmowej. Szefów służb powołuje Sejm, na wniosek Prezydenta, przy akceptacji Premiera i Senatu.
4. Szefowie służb podlegają wyłącznie PREMIEROWI, zaś koordynacją działań służb zajmuje się UWAGA ! BIURO BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO.
I jeszcze jedno, wszelkie zmiany w nowej ustawie o służbach specjalnych, powinny raz na zawsze zakończyć tzw. majsterkowania przy służbach politykom przy nazwach, ich strukturze itd. Cel jest jeden, stworzyć służby, odporne na zmiany polityczne i wyborcze zawirowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)