Do końca igrzysk zimowych odliczamy godziny. Sytuacja w Kijowie, po trzech miesiącach przypomina "złośliwy nowotwór" wojny, który grozi już nie tylko Ukrainie ale również Europie. W aktualnej sytuacji, jest jedno wyjście gwarantujące pokój. To stara, ale sprawdzona zasada z dziecięcej piaskownicy: mądry zawsze ustąpi. Pytanie, czy jedna ze stron na Ukrainie jest gotowa do takiego ruchu. Chciałbym żeby tak było, ale kto ma ustąpić? Za dużo przelano krwi, za dużo padło słów bez pokrycia i nie dotrzymano podjętych decyzji. Dziś to Rosja i USA są jedynymi stronami, majacymi realną możliwość na rozwiązanie sytuacji w Kijowie. UE nie zdała egazminu. Jeżeli w najbliższych godzinach, dojdzie do eskalacji konfliktu świat stanie na krawędzi III wojny światowej. Ukraińcy na ulicach Kijowa nie ustąpią i będą walczyć do końca. Rosja po igrzyskach, powieli "wajrant gruzinski" w imię obrony swoich obywateli na terenie Ukrainy. Polska, jako sąsiad Ukrainy a jednocześnie członek NATO będzie miała do odegrania ważną rolę polityczną. Liczę, że w środę dojdzie do spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego u Prezydenta RP, a nasi politycy odstawią na bok swoje polityczne animozje. Sytuacja jest naprawdę poważna i na tyle dynamiczna, że możemy się spodziewać gwałtownych zmian na Ukrainie nie w perspektywie dni, ale najbliższych godzin.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)