Czas po sobocie nerwów uporządkować fakty:
1. Mamy "wojnę" czarnego PR i to media dziś są armią, skutecznie podgrzewającą emocje.
2. Decyzja izby wyższej parlamentu FR, to nie wypowiedzenie wojny Ukrainie ale prawne obudowanie ewentualnych działań Putina na terenie Ukrainy. Ważniejsza jest możliwość ruchu, niż sam ruch. To gra psychologiczna, oparta na czekaniu na błąd Ukraińców. Wychodzi na to, że Ukraina nie ma prawa bronić własnych granic i nie ma już dziś samodzielności. Co to za armia, która boi się wyjść z koszar, gdy zagrożona jest niepodległość!
3. Armia FR ma bronić "zagrożonych" obywateli Rosji mimo, że nikt nie zginął!!! i nie ma działań dyskryminujących obywateli rosyjsko-języcznych.
4. OBAMA i PUTIN, odgrywają swoje role wcześniej ustalone. Ukraina jest drugą Gruzją, sprzedaną przez USA. NATO palcem nie ruszy, UE będzie gadała i gadała. Biurokracja Brukselska ma czas do poniedziałku. ONZ, nic nie załatwi, bo to już taka tardycja.
5. Putin za wszelką cenę musi odzyzkać Ukrainę, tego wymaga od niego Rosja. To jest jego polityczne, być albo nie być. Doskonały sposób na odwrócenie uwagi Rosjan od fatalnego stanu gospodarki, balansującej na granicy recesji.
6. Aktualnie Polska jest samotnym graczem, w sprawie Ukrany na forum UE.
7. Interesuje mnie "milczenie" Turcji i tatarów krymskich. Co kombinują???
8. Najważniejsze jest, nie to co wiemy, ale to czego nam nie powiedziano.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)