Nie, żebym był od razu za wojną, ale tak mi się przypomniało:
"- Kościoły, o Panie zmienią na meczety i Koran śpiewać będą tam, gdzieśmy dotychczas Ewangelię śpiewali. Pogrążyłeś nas, Panie, odwróciłeś od nas oblicze Twoje i w moc sprosnemu Turczynowi nas podałeś. Niezbadane Twoje wyroki, lecz kto, o Panie, teraz opór mu stawi! jakie wojska na kresach wojować go będą?... Ojcze dobrotliwy! nie opuszczaj nas! okaż miłosierdzie Twoje! ześlij nam obrońcę, ześlij sprosnego Mahometa pogromcę, niech tu przyjdzie, niech stanie między nami, niech podniesie upadłe serca nasze, ześlij go, Panie!"
To są fragmenty kazania z pogrzebu Pana Wołodyjowskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze