Nie wiem co mnie podkusiło i znowu włączyłem rano tok.fm. To co Pan Żakowki, Wołek i Lis prezentują to już jest dno zupełne. Już zostawiam ich zakrawającą na obsesję nienawiść do Kaczyńskich i PISu. Spoko każdy może mieć własną obsesję. Jednak sposób w jaki rozmawiają, pierdoły (to cytat z Lisa) jakie wygadują, to ich ględzenie niby ironiczne, niby z pozycji tych mądrzejszych, więcej wiedzących pokazuje tylko ich zadufanie w sobie i nic więcej. Niestety żadnej odkrywczej myśli, czy choćby nawet przebłysku intelektu tam nie ma. Kiedyś myślałem, że Ci panowie, to elita polskiego dziennikarstwa. Pamiętam jak byłem na spotkaniu autorskim z Lisem, zaraz po tym, jak wydał „Co z tą Polską”, był wtedy dla mnie autorytetem. Teraz już nic z tego nie zostało, szkoda. Niestety, ale dla mnie to już nie jest dziennikarstwo, tam nie ma wymiany myśli. Oni nic nie wnoszą, nawet w krytyce, są już tak sztampowi i powtarzalni, że aż nudni. Przykro mi to pisać, myślałem że od TAKICH dziennikarzy można więcej wymagać. Może oni zapomnieli, że mają włączony mikrofon? Ciekawe czy Oni sami siebie czasami słuchają? Jeśli tak i nie wyciągają żadnych wniosków, to znaczy że ich instynkt samozachowawczy zupełnie już zanikł.
Dzisiaj znowu zaprezentowali poziom podstarzałych sprośnych typków, którzy pomylili się z zawodem i chyba powinni zająć się krytyką jednego szczególnego gatunku filmowego (tego samego, który na stare lata odkrył red. Kałużyński) a nie polityką.
Kiedyś mnie to denerwowało, teraz już tylko irytuje, pewnie niedługo zacznie śmieszyć, chociaż nie wiem co może być śmiesznego w chamstwie. Bo to są zwykłe chamy (to słowo też zaczerpnąłem z ich programu), oni obrażają ludzi.
Jest jednak nadzieja. Na koniec programu Lis w życzeniach do Żakowskiego zasugerował (o ile dobrze zrozumiałem), że nasz kochany redaktor prowadzący spodziewa się dziecka. W każdym razie życzył mu „żeby miał jak najmniej nieprzespanych nocy”. Z autopsji wiem, ze pojawienie się dzieciątka zmienia człowieka na lepsze, może teraz też tak będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze