MariuszM MariuszM
115
BLOG

Aborcja - kilka (trochę brutalnych) pytań do ekologów i euroentu

MariuszM MariuszM Polityka Obserwuj notkę 69

Czy gdybym pojechał do Doliny Raspudy, wdrapał sie na drzewa i powyciągał z gniazd jaja z nie wyklutymi jeszcze pisklętami, zacząłbym je rozbijać i wyrwać tym bezbronnym pisklakom skrzydełka, nóżki i miażdżył im główki, to czy to byłoby ok?

Czy może pisklaki są ważniejsze od maleńkich dzieci?

Ciekaw jestem, czy gdyby w Polsce uchwalono takie prawo, że wolno tak robić, ot tak po prostu na życzenie, bo np. wkurza mnie ptasi świergot, to czy UE też  uznałaby że to jest w porządku, że jest to nowoczesne i postępowe?

Widzieliście kiedyś resztki z tego co zostaje po zabiegu aborcji?

Czy rzeczywiście to nie są dzieci?

Jeśli nie są to nóżki i rączki maleńkich dzieci, to czy to znaczy że mogę zabijać niewyklute jeszcze pisklęta?

 

P.S.

Proszę mi tylko nie pisać o 13-latce zgwałconej przez chorego na AIDS narkomana, bo prawo które lewica che zliberalizować ma dotyczyć wszystkich, a nie tylko ekstremalnych przypadków.

MariuszM
O mnie MariuszM

Jesteś gościem na moim blogu od 3 kwietnia 2007 roku. Moje fotki Polecam posty »Wielkanocne wspomnienie z pogrzebu Jana Pawła II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (69)

Inne tematy w dziale Polityka