Przed chwilą, jeden z członków polskiej delegacji do Cardiff powiedział w TV, że ważnym momentem polsko-ukraińskiej prezentacji był fragment z filmu o Ukrainie, pokazujący Jana Pawła II we Lwowie. Zrobiło to bardzo duże wrażenie na delegatach, w sposób wymowny ukazało, że wszyscy należymy do wspólnej Europy. Nie lekceważyłbym takich symboli. Nigdy do końca nie wiadomo, co jest tym impulsem, pod wpływem którego ludzie podejmują decyzje.
Jestem przekonany, że tam z wysoka "z okna domu Ojca" JP2 spogląda na swoją Ojczyznę i nam wszystkim błogosławi. To są owoce tego błogosławieństwa.
Mam nadzieję, że nie zmarnujemy tej szansy.
Smutne jest tylko to, że przez pół dnia wisi na Onecie tytuł: "Euro 2012 zawdzięczamy Putinowi?"


Komentarze
Pokaż komentarze