MariuszM MariuszM
90
BLOG

Jak Rydzyk wykolegował Jurka - tekst w obronie Marka Jurka

MariuszM MariuszM Polityka Obserwuj notkę 8
Przed głosowaniem w sprawie antyaborcyjnych poprawek do konstytucji cała propagandowa tuba Radia Maryja nastawiona była na obronę życia za wszelką cenę. Ojciec Tadeusz Rydzyk dawał wyraźnie do zrozumienia, jak mają głosować posłowie, których popiera. Były nawet zagrywki sugerujące że LPR ze swoim stanowczym stanowiskiem, znowu wraca do łask ojca dyrektora. Więcej nawet, pojawił się (tak ochoczo podchwycony przez media) konflikt pomiędzy pałacem prezydenckim a rozgłośnią w Toruniu. Za sławetne „szambo”, próbowano nawet wymusić publiczne przeprosiny od ojca dyrektora, bezskutecznie. W każdym razie, było dla wszystkich jasne, że Radio Maryja opowiada się stanowczo za pełną ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci i krytykuje PiS za zbyt liberalną postawę w tej kwestii.

Z wszystkich posłów, którzy nierzadko, z przyczyn czysto koniunkturalnych, głośno krzyczeli o obronie życia, jeden wyróżniał się postawą zdecydowaną, stanowczą i od lat konsekwentną. Był to marszałek sejmu Marek Jurek. O nim jednym, można z czystym sumieniem powiedzieć, że sprawy aborcji nie wykorzystywał do osiągnięcia bieżących korzyści politycznych. Dlatego to właśnie On tak dotkliwie odczuł porażkę sejmowych głosowań. Będąc człowiekiem honorowym zachował się z wielką klasą, pokazał że w życiu są sprawy ważniejsze niż stanowiska i doraźne korzyści.

Jest taka definicja, że mąż stanu, to człowiek, który myśli o następnych pokoleniach, w odróżnieniu od byle polityka, który myśli tylko o następnych wyborach.

Jeszcze do niedawna miałem nadzieję, że Kaczyńscy myślą o następnych pokoleniach. W ostatnich dniach pozbyłem się złudzeń, Oni myślą tylko o następnych wyborach. Co o ich postawie myślę, napisałem kilka dni temu w poście „Panowie Kaczyńscy, tak nie można.”. Ostatnio Jarosław Kaczyński już zupełnie przesadził, mówiąc, że jak Jurek wróci, to PiS mu wybaczy. Nie wiem kto komu powinien wybaczać. Rozumiem rozżalenie Marka Jurka, On rzeczywiście może czuć się jak ktoś, kto został zdradzony. Teraz robi się z niego warchoła i człowieka, który rozbija polską prawicę. Gdyby Jurek wychodził z PiSu, po to, żeby coś dla siebie ugrać, to sam bym tak mówił, ale ten człowiek rezygnuje ze stanowiska, dużo traci i dużo ryzykuje, bo chce być wierny swoim przekonaniom. Rozumiem, że w polityce konieczne są kompromisy, ale nie tam gdzie rzecz idzie o podstawowe prawdy i wartości fundamentalne. Trzeba też docenić, ze Jurek wychodzi z PiSu z klasą. Nie podjudza przeciw Kaczyńskim, wręcz deklaruje dalsze poparcie dla rządu i proponuje współpracę wewnątrz koalicji. Szkoda, że tak mało osób potrafi zrozumieć, że to co tak naprawdę się w życiu liczy, to są wartości, których nie można zdradzać dla bieżących politycznych korzyści. Jedyny człowiek, który pozostał wierny zasadom, teraz jest kreowany na zdrajcę. Prawda jest taka, że to Kaczyńscy zdradzili Jurka dla paru nędznych procentów w sondażach. W życiu trzeba mieć odwagę, żeby stanąć po stronie tych, co sami się bronić nie mogą. Jurek od zawsze miał jasny przekaz, po co jest w polityce, co jest jego priorytetem, Kaczyńscy ostatnio coraz częściej lawirują i kroczą po linie. „Każdy w końcu z liny tej spadnie” śpiewał kiedyś Gintrowski. Z tych dwóch postaw: politycznego koniunkturalizmu Kaczyńskich i wierności zasadom Jurka, wybieram tą drugą. Tylko szlachetne ryby płyną pod prąd.

Tym bardziej przykra jest postawa środowiska Radia Maryja. Nie należę do gorących zwolenników tej rozgłośni, ale też nigdy nie byłem jej przeciwnikiem. Zawsze sądziłem, że dla duchownych władz tej stacji liczą się przede wszystkim wartości. Niestety, z dużym zdziwieniem obserwuję woltę, jaką wykonuje teraz ojciec Tadeusz Rydzyk. To, że opowiada się On teraz w sposób demonstracyjny za PiSem, zapraszając po niefortunnym głosowaniu do TV Trwam premiera, a nie zapraszając marszałka, oraz wypowiadając się przeciw nowej partii, jest postawą, która świadczy, o tym, że od wartości ważniejsze są bieżące korzyści, jakie można uzyskać popierając silniejszego. Szkoda tylko, że ojciec dyrektor nie miał takiej postawy przed głosowaniem konstytucyjnych poprawek, kiedy nierzadko w ostrych słowach atakowani byli posłowie (także z PiSu), którzy nie zagłosują za życiem w najbardziej radykalnej formie.

Rozumiem, wszystkie argumenty o obronie jedności prawicy, itp. ale żeby dla bożka jedności składać w ofierze wartości tak ważne jak życie niewinnych? Ok., można i tak, tylko trzeba być konsekwentnym i nie zmieniać stanowiska po przegranym głosowaniu.

Co się zmieniło w postawie Marka Jurka, że jeszcze kilka dni temu miał bezwzględne poparcie Radia Maryja, a teraz jest krytykowany? Gdzie te oburzone głosy zwolenników Radia Maryja, krytykujące wszystkich tych, którzy ustępują pola i idą na kompromis w sprawie, w której nie powinno być żadnych kompromisów?

Wygląda to niestety tak, że Rydzyk „wykolegował” Marka Jurka. Najpierw błogosławił jego nieugiętą postawę i całkowicie go popierał w walce o sprawę, wydawałoby się najważniejszą, a teraz kiedy Jurek przegrał to okazuje się, że inne sprawy są ważniejsze.

Nic nie będzie z takiej polityki, gdy zdradza się wartości dla korzyści.

MariuszM
O mnie MariuszM

Jesteś gościem na moim blogu od 3 kwietnia 2007 roku. Moje fotki Polecam posty »Wielkanocne wspomnienie z pogrzebu Jana Pawła II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka