MariuszM MariuszM
56
BLOG

STOP HOMOEUROPIE

MariuszM MariuszM Polityka Obserwuj notkę 8

Powiem szczerze, coraz bardziej mam dość tego cyrku ze Strasburga, jest gorszy niż ten z Wiejskiej. Oto co wymyślili na wczorajszym przedstawieniu:

„Parlament Europejski przyjął rezolucję na temat homofobii w UE; apeluje w niej do polskich władz o potępienie wypowiedzi wzywających do dyskryminowania homoseksualistów i o nie przyjmowanie ustawy o zakazie propagandy homoseksualnej w szkołach”

Dopóki PE nie potępi Francji za dyskryminację muzułmanów, katolików i wyznawców innych religii, którzy nie mogą w szkole w sposób wolny i nieskrępowany nosić symboli religijnych, dopóty takie jak dzisiejsza rezolucje będą tylko kpiną ze zdrowego rozsądku.

We Francji zakazano noszenia symboli religijnych, co wprost uderza w wolność i godność człowieka, a w Polsce PE każe nam zezwolić już nie tylko na manifestowanie swojej orientacji seksualnej, ale wprost na propagandę homoseksualizmu. Jak to jest, że jeśli ktoś jest katolikiem, to jest jego prywatna sprawa i nie ma prawa tego manifestować, a jak ktoś jest homoseksualistą, to nie tylko ma prawo to manifestować, ale wręcz propagować? To na tym polega równość i tolerancja w UE? Sto razy wolę, żeby moje dziecko uczyło się w szkole dekalogu, niż wolnej miłości, tylko że ja jako rodzic nie mam już nic do gadania.

Często używany jest argument o rozdziale państwa od kościoła. Przecież dla niewierzących religia, to tylko światopogląd, taki sam, jak zadeklarowany homoseksualizm. Przynajmniej od czasu, kiedy przestał być intymną sprawą każdego homoseksualisty, a stał się powodem do dumy manifestowanej na paradach i od kiedy powstały organizacje a nawet całe ruchy homoseksualistów. W końcu i religia i upolityczniony homoseksualizm, to są jakieś, dość ściśle określone, zbiory wartości, zasad i zachowań, choć przyznać trzeba, że wzajemnie się wykluczających, a nawet sobie wrogich.

Więc, skoro publiczna szkoła ma być wolna od wpływów światopoglądów religijnych, to tym bardziej musi być wolna od wpływu światopoglądu i stylu życia lansowanego przez aktywistów ruchów i organizacji homoseksualnych. Jak do tego dodamy jeszcze fakt, że jest coraz więcej partii, których celem nie jest polityka w tradycyjnym rozumieniu, ale walka o większe prawa (tak jakby im nie wystarczały równe) i lansowanie stylu życia typowego dla homoseksualistów, to można postawić zarzut, że do szkół poprzez propagowanie homoseksualizmu wkracza polityka. Tak być nie może! Nie można dopuścić, żeby szkoły od małego wychowywały przyszły elektorat dla takich partii.

Pinior ten z SDPL miał tyle tupetu, że powiedział: „Stwierdzam z głębokim smutkiem, że osoby homoseksualne nie mogą liczyć dzisiaj na skuteczną ochronę swojej godności przez instytucje państwa polskiego rządzonego przez koalicję konserwatywno-nacjonalistyczno-populistyczną. Parlament Europejski pozostaje dla tych osób w Polsce strażnikiem praw, latarnią, która pozwala zachować nadzieję na obronę podstawowych praw obywatelskich i godnego życia”

Wstyd mi za Wrocław, że mamy takiego euroOsła.

Widać wyraźnie jak pod pozorem obrony praw i godności człowieka, na siłę wciska się nam homoseksualny światopogląd, łamiąc przy tym elementarne prawa demokracji i nie licząc się ze zdaniem większości.

Dość tego fałszu i obłudy. Homoeuropie mówię STOP.


P.S.

Analogia tytułu do hasła “Stop Homofobii” jest nieprzypadkowa.

MariuszM
O mnie MariuszM

Jesteś gościem na moim blogu od 3 kwietnia 2007 roku. Moje fotki Polecam posty »Wielkanocne wspomnienie z pogrzebu Jana Pawła II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka