Arkadiusz Janusz Arkadiusz Janusz
265
BLOG

MIędzy nami Putinowcami ...

Arkadiusz Janusz Arkadiusz Janusz Polityka Obserwuj notkę 6

W jednym z odcinków animowanego serialu dla bardziej i mniej dorosłych dzieci „Między Nami Jaskiniowcami” jego bohater Fred Flinston zostaje gwiazdą rocka. Co prawda nie grzeszy on nadmiarem słuchu muzycznego, toteż największą zaletą tej muzyki jest jej żywiołowość. W krótkim czasie zostaje gwiazdą , jest trendy czyli w wolnym tłumaczeniu bardzo modny. Rzesze fanów pieją z zachwytu, koncerty są oblegane i nagle ktoś puszcza w obieg informację : Flinston jest już niemodny. Po upływie krótkiego czasu, niemodny już Fred pokornie wraca w domowe pielesze a na jego koncerty nikt już nie chce przychodzić …

 Jak się ma ta fikcyjna żartobliwa fabuła do obecnych wydarzeń w Rosji. Istnieje jeden wspólny mianownik: Putin nie jest już modny …

 Teraz w modzie jest się pokazać na protestach antyrządowych, dać się aresztować i wykrzyczeć światu prawdę o metodach postępowania rządu i prawdziwej twarzy samego Putina. Artyści jeszcze rok temu piszący w natchnieniu euforyczne songi o tym jakim prawdziwym mężczyzną jest były prezydent i obecny premier, dziś / również w natchnieniu …/ opisują jakim jest nieudacznikiem i złym politykiem, otwarcie się z niego wyśmiewając. Oficjalne gazety publikują dowcipy wyśmiewające partię :”Jedna Rosja” i samego Putina.  Kto to tylko może sobie na to pozwolić , dystansuje się od rządzącej partii i osoby premiera.

 Kalendarz Partii Żulików i Złodziei , jak nazywa się „Jedną Rosję” będący repliką kalendarza  z ubiegłego roku w którym roznegliżowane studentki, wyznawały miłość premierowi, przedstawia jego samego w otoczeniu  podejrzanych „dam” rodem z półświatka. Sam Putin jest tu przedstawiony jako kobieta ukryta pod pseudonimem „Wład Pub” …

 Pytanie brzmi co dalej?

 Można zatrzymać kilkanaście rwących strumyków, budując małe tamy. Ale kiedy łączą się one w  wielką rzekę … A Putin ma się czego bać. I nie chodzi tu o kwestię zostania powtórnie prezydentem. Wystarczy przypomnieć: Ludobójstwo w Czeczenii, bezprawne przejmowanie wielkich majątków przez jego zaufanych ludzi, Michała Chodorkowskiego, tajemnicze śmierci opozycyjnych dziennikarzy i wiele, wiele innych spraw, za które w razie utraty władzy może być rozliczony. To woda na młyn dla komunistów i nacjonalistów. I nie chodzi tu tylko o samego Putina. Za nim stoją szeregi tych, którzy dzięki niemu zdobyli majątek i stanowiska. Przegrana Putina to przede wszystkim ich przegrana i możliwość utraty wszystkiego co zdobyli.

 W historii Rosji i ZSRR, bywały już przypadki tłumienia takich buntów, poprzez terror i represje. Jednak czasy się zmieniły i nie można już z taką łatwością wymordować setek tysięcy ludzi, tylko po to by zastraszyć naród.

 Trzecie prawo termodynamiki to nie tylko fizyka. Również w polityce siła podjętych akcji , odpowiada odpowiednio silnej reakcji.

 Nie wiem tylko czy dla nas Polaków, możliwość utraty władzy przez Putina i „Jedną Rosję”  to scenariusz dobry czy zły. Zdezorientowane społeczeństwo rosyjskie łatwo może postawić na niewłaściwą partię i efekt tych przemian może być dla nas bardzo niekorzystny. Niekorzystny może być również dla samych Rosjan. Najmniej prawdopodobną sytuacją jest powstanie po upadku Putina, Rosji demokratycznej. Żaden z możliwych i realnych wyborów, nie jest optymistyczny.

 

Czyżby więc władza Putina i jego popleczników była mniejszym złem  dla Polski i samych Rosjan…?   

  

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka