Marek Biernacki (PO) pod koniec lat 90 żył w innej Polsce. Polsce, której na porządku dziennym były morderstwa, wymuszenia, kradzieże, wybuchy i pożoga. Raptem 10 lat temu działo się to w naszym państwie. Stach było chodzić po ulicach! Pamiętam doskonale te mroczne czasy trwogi kiedy do szkoły chodziło się z obstawą a na zakupy brało się kałacha. Wyjście z domu po godzinie 20 było równoznaczne z proszeniem się o kulkę a posiadacze Deawo Espero nie mogli spokojnie spać.
Jakież to szczęście, że nastały światłe rządy PO i zapanował pokój. Już nikt nikomu pistoletu do skroni przystawiał nie będzie. Skończyły się czasy rozbuchanej przestępczości, bandyckiej samowoli i sobiepaństwa! Skończyły się wybuchy i wymuszenia. Papała prosił się o kulkę posiadając takie cudowne auto jak Espero i może mieć pretensje jedynie sam do siebie. Wina Papały jest boleśnie prosta, chodził nocą po osiedlu i dostał za swoje. Na szczęście nasza niezawisła dzielna prokuratura wyjaśniła okoliczności raz na zawsze i nie zajmujmy się już dłużej tą przykrą sprawą. Dosyć sarkania! Dosyć szczucia! Idzie Euro 2012 największe wydarzenie międzynarodowe w Polsce od czasów zjazdu Gnieźnieńskiego. Hip Hip hura…nasza prokuratura!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)