Starcie Olejniczaka z Napieralskim i wciąż nie wiemy, kto faktycznie włada polska lewicą. Jak był Oleksy to był Oleksy, jak był Miller to Miller. A jak jest Olejniczak to Napieralski i na odwrót też. Postawili dwa obozy i tylko patrzeć jak nam się lewica podzieli na prawą lewicę i lewą lewicę. Ciekawe, który będzie, w której.
Swoją drogą przyznam, że zawsze złościły mnie kłócące się partie prawicowe, ciągłe ich podziały i wynurzający się z otchłani nicości kolejni prawi i charyzmatyczni przywódcy ciągnący wóz w różne strony, aż się koła połamały.
A dziś grzech schizmy dopadł i tych po lewej. A może to tylko ta pogoda? Skoro zimno na zewnątrz to i wewnątrz się stosunki ochłodziły (ew. zmroziły).
I może nie będzie tak źle? Może wiosenne roztopy rozkruszą lody i po tym jak Napieralski zaśpiewa: Wypijmy za błędy na górze – epoka błędów na górze odpłynie w zapomnienie.
Poczekajmy póki co, co tam się na krajowym zarządzie wydarzy, bądź nie.
Przy-obserwuje to sobie z czystej ciekawości. I jak będzie trzeba swe zdanie wypowiem. W końcu po to tu jestem.
25
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze