No i wykonało się. Porozumienie podpisane, Putin kurek odkręcił. A kto na swoim postawił? To się okaże.
Według Reutera: „ukraiński operator gazowy zaczął o godzinie 8.24 czasu polskiego przyjmować gaz z Rosji.” Rosyjsko-ukraińskie porozumienie zakłada, że ceny gazu stopniowo dobiją do cen europejskich czyli jakieś 230 dolarów amerykańskich za 1000 metrów sześciennych gazu.
Tak naprawdę Rosja wcale nie odniosła sukcesu w sporze z Ukrainą twierdzi Zbigniew Brzeziński i sugeruje, że o gaz sam w sobie w tym wszystkim bynajmniej nie chodziło. Bo o co chodziło? O poróżnienie Ukrainy z Europą, które się Rosyji nie udało. A zatem to Ukraina przegrała swój czas. I tyle z tego ma. A czy ta Rosja cała to nie za często próbuje skłócić kogoś ze sobą? Oj, kłótliwy ten niedźwiedź, kłótliwy.
Ekhm, a gdyby się tak zastanowić, że może Rosji po prostu brakuje gazu?
http://www.nasz-parlament.pl/forum/viewtopic.php?f=2898&t=422
Tak czy siak, dobrze jest zainwestować w naturalne zasoby przyrody, jak energia geotermalna, wiatrowa, czy słoneczna. Just in case, jakby się ten gaz naprawdę miał skończyć. Bo z pustego to i Putin nie naleje.
25
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze