Rząd znalazł 20 mld. Ciekawe gdzie? Z definicji słowa znaleźć wynika, że jak jeden znajduje, to drugi musiał zgubić. Pora więc się zastanowić, kto taka kwotę dobrowolnie lub nie – porzucił? Czyżby ministrowie w ministerstwach? Tak mi się jakoś wydaje, że te pieniądze zachachmęcono po prostu nam – zwykłym obywatelom, którzy ciężko pracują na poprawę swojego bytu. A teraz byt ten jest zagrożony – bo mamy jakieś 20 miliardów mniej czyli zaciskamy pasa, ściągamy szelki i czekamy, czekamy w gotowości na kryzys.
W sumie to wydaje mi się, że nim tego pasa zaciśniemy to wpierw ściągniemy majtki i wystawimy gołą d***, żeby tym rządowym pasem po niej dostać. I wtedy to my dopiero odczujemy kryzys. Egzystencjalny.
Ministrowie poczynili oszczędności w swych ministerstwach i wystarczyło po prośbie, chociaż kto tam wie czy gdzieś jaka groźba nie padła, skoro dymisja leżała na biurku – ale ja Wam o tym nie powiem.
Swoją drogą to fajnie tak znaleźć 20 mld, tylko że rząd chyba zapomniał, że uczciwy obywatel to jak coś znajdzie to oddaje i jako że uczciwy to dostaje nagrodę. Ale z 20mld ciężko się rozstać, taka pokusa ze świętego zrobiłaby niegodziwca.
Zastanawiam się, przy której wizycie u lekarza będę już musiał wyciągać z kieszeni portfel, bo że za jakiekolwiek specjalistyczne badania będę musiał bulić, to już się powoli z tą myślą oswajam.
A kto oswoi premiera i cały rząd? By bardziej po ludzku spojrzeli na obywateli?
Może ktoś Panu Grzegorzowi odpowiedzieć potrafi, bo ludzie pytają, ale wiecie co – ja nie wiem. http://www.nasz-parlament.pl/forum/viewtopic.php?f=2898&t=558
29
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (14)