Umarł król niech żyje król. To przysłowie przypomina nam, że w poniedziałek znowu pójdziemy do pracy.
Denerwowało mnie trochę, kiedy ludzie śpieszący na pogrzeb albo stojący w kolejce do pałacu prezydenckiego mówili, że ich zachowanie jest typowe dla prawdziwych patriotów. Nie wydaje mi się. W ogóle to mieszanie Prawdy z Patriotyzmem jest nie na miejscu. Wiele osób wmawiających mi potrzebę bycia patriotą po prostu chciało mnie zwyczajnie oszukać, ale nie ciągnijmy tego wątku.
Prezydent Kaczyńskie nie mógł sobie wymarzyć lepszego zakończenia swojej politycznej drogi. W jednej chwili wybaczono mu wszelkie złe i głupie zachowania i przypięto etykietkę Wielkiego Człowieka. Bo tak rozumiem decyzję o pochowaniu Go na Wawelu. Wprawdzie to decyzja Kościoła Katolickiego, a ten przypinał metki Małych Ludzi ludziom Wielkim i odwrotnie już nie raz i nie musimy się jej wstydzić, aczkolwiek to, że mali ludzie kościoła katolickiego mają tak wielki wpływ na politykę w Polsce jest już powodem do wstydu.
Polacy wprawdzie piją jakby mniej, a przynajmniej rzadziej się upijają, ale w ostatnim tygodniu zachowują się jak pijani - nie oceniają trzeźwo sytuacji. Żal, współczucie z rodzinami tragicznie zmarłych osób i powszechne "patriotyczne" uniesienie sprawia, że wielu mówiąc nie myśli. Czas na otrzeźwienie.
Scena polityczna po katastrofie będzie zupełnie inna. Jest szansa, że będzie lepsza. O ile PiS zdoła się pozbierać i o ile uda mu się zmobilizować swoich najlepszych ludzi do zwiększonej aktywności. Ne jestem zwolennikiem Kaczyńskich, Ziobry, Kurskiego. A to przecież kwiat PiSu. Sami przyznają, że bez nich PiSu nie ma. A to nie prawda. Bo PIS JEST POLSCE POTRZEBNY. I PiS jest czymś więcej niż prawatnym folwarkiem. Wyznacznikiem elektoratu PiS jest niezadowolenie z faktu, że Ideały społecznych i oddolnych protestów robotników, chłopów i inteligencji z lat 1970, 1980, 1976, 1956 nigdy nie zostały zrealizowane. Tamtym ludziom i przywódcom nie chodziło o kapitalizm, a chodziło o Prawdę, Prawo i Sprawiedliwość. Trochę naiwnie wierzyli, że na tym "padole łez" jest to możliwe. Choć jest to niemożliwe to więcej Prawdy, więcej Praworządności i Sprawiedliwości nikomu jeszcze nie zaszkodziło. A napewno Polsce jest to bardzo potrzebne. Czy wyrzucenie z PiS Ludwika Dorna było sprawiedliwe i oparte o jasne i jawne kryteria? Nie. Nie mnóżmy przykładów. Intuicyjnie wiemy, że wodzowie Prawa i Sprawiedliwości ani prawi ani sprawiedliwi nie byli. Ja nie jestem zwolennikiem ani PiSu ani Ludwika Dorna ani jego psa. Jestem zwolennikiem polskiej sceny politycznej w której są dwa bieguny politycznego sporu umiejscowione na prawej stronie. To jest największe osiągnięcie polskiej polityki z roku 2005. Polska skompromitowana lewica, wreszcie znalazła swoje miejsce na marginesie głównych wydarzeń. A dla nas nadszedł czas politycznefo sporu o pryncipia. Jednym z nich jest Prawda. Na przykład jaka była rzeczywista rola Lecha Wałęsy. Czy proces prywatyzacji gospodarki był sprawiedliwy? W jakim stopniu polski rynek energetyczny jest uzależniony od podmiotów rosyjskiego i niemieckiego pochodzenia? Dlaczego ubeckie hieny mają lepsze emerytury od ludzi klasy Lenarciaka? Dlaczego rosyjska opiniotwórcza elita nie może zrozumieć, że wymordowanie 20 tysięcy przedstawicieli polskich elit społecznych w Katyniu i pozwolenie na zagładę koeljnego pokolenia polskiej inteligencji w Powstaniu Warszawskim jest zbrodnią przeciwko narodowi a więc ludobójstwem? A propos - czy pamiętacie PeO-pieniacza Niesiołowskiego, który też tego nie może zrozumieć? Z tych powodów PiS jako przeciwwaga dla ludzi nie widzących społecznych konsekwencji ich działań jest POLSCE POTRZEBNY. Ale nie PiS oślepły od pragnienia władzy i osobistych ambicji.
Przykład?
A. Rola Wałęsy i Kiszczaka. Moim zdaniem III Rzeczpospolitą zawdzięczamy Wilczkowi, Rakowskiemu i Kiszczakowi. To w ich głowach zrodzić się musiała idea nowej Polski. Oczywiście nie takiej jaką mamy teraz, ale idea podzielenia się władzą z opozycją i przechytrzenia jej poprzez obarczeniem odpowiedzialnością za kryzys musiała się zrodzić w ich głowach. Na szczęście Naród przechytrzył ten plan przedłużenia komunistycznej agonii. To Rakowski, Kiszczak i Wałęsa byli akuszerami III Rzeczyposolitej. Gdyby przy całym szacunku i uwielbieniu dla prawości pani Anny Walentynowicz i innych założycieli Wolnych Związków Zawodowych to oni tworzyli Nową Polskę, nigdy byśmy jej nie dożyli. A tak ją mamy. Bolesne i niesprawiedliwe jest to, że kłamcy w rodzaju Niesiołowskiego, Borusewicza i Tuska z Wałęsy chcą zrobić bohatera a z Kiszczaka czy Rakowskiego oprawcę. Na odstrzał poszedł Najder, Moczulski i wielu innych, a Wałęsa jest im potrzebny jako Międzynarodowy Symbol Walki o Niepodległość. Boją się splamić ikonę popkultury. Broniąc jej sami się plamią. Dlatego odkłamić to zakłamanie mogą tylko ludzie służący ideom Prawa i Sprawiedliwości.
B. Reforma Balcerowicza dała polsce impuls rozwojowy. Ale jednocześnie wielu ludziom odebrała nadzieję. Symboliczna likwidacja pegeerów, dzięki której największe świnie nakradły najwięcej tuczników jest takim przykładem. To były czasy w których nie wygrywała przedsiębiorczość, ale brak skrupułów przed kradzieżą w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ta niemoralność splamiła nas na wiele lat. I oby nie na wiele pokoleń. A tylko dzięki działoniom ludzi, którzy odkłamią naszą historię i tożsamość jest możliwe oczyszczenie. Ale nie takim działaniami jak aresztowanie pani Blidy, czy zastawianie pułapek na Leppera lub tę kobietę z PO. Za takie rzeczy to Kamiński i Ziobro powinni dostać po twarzy. Ludzie bez honoru.
I dlatego pragnę oczyszczonego PiSu. Dla PO. Dla Polski. Z całym szacunkiem dla pana Sobiesiaka, którego wcale nie posądzam o bycie złodziejem, a wręcz uważam za przeciętnie uczciwego, ale dla niego i dla mnie ktoś trzymający hamulec naszych prywatnych aspiracji i ambicji i patrzący nam na ręce jest nam potrzebny. Oby miał tylko dobry wzrok i uczciwe zamiary. No i "nie zaciągał ręcznego".


Komentarze
Pokaż komentarze (4)