KWINTESENCJA czyli politycznie
WIEDZA POLITYCZNA POLAKÓW. Jaki jest jej poziom? Czy jej dynamika zmienia się w zależności od okoliczności politycznych w kraju? Jaka jest pamięć polityczna Polaków? Dlaczego populizm przyciąga jak magnez? Dlaczego mentalnie walczymy z całym światem?
2 obserwujących
74 notki
7041 odsłon
  96   0

STANDARDY władzy

Już bardziej namacalnego dowodu na pisowskie zarządzanie Polską, nie ma jak ostatnio sposób doboru kandydata do Trybunału Konstytucyjnego w miejsce sędziego Leona Kieresa, który swoją kadencję zakończył ponad trzy miesiące temu . Pan adwokat Krzysztof Kamalski, wybraniec PiS okazał się być wieloletnim zawodowym lobbystą.

Nic w tym dziwnego, bycie lobbystą karane nie jest. Jednak zatajanie tego faktu co najmniej godzi w wiarygodność kandydata. Stwarza bowiem wątpliwości, czy to właściwy wybór. Zwróciła na to uwagę we wrześniu Wirtualna Polska, w wyniku czego kandydat stracił poparcie. Był jednak jeszcze jeden powód rezygnacji z jego usług.

Na jaw wyszło, że "aplikacja sędziowska Kamalskiego przypadała na okres stanu wojennego". Upss... Ale ciekawsze, że w tym samym podobno czasie "aplikację sędziowsko-prokuratorską odbywała też prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska". Nie było to jednak przeszkodą by została wybrana nie na jedną z sędziów, ale na przewodniczącą Trybunału. Tak zresztą jak były poseł PiS wcześniej PRL-owski prokurator Stanisław Piotrowicz, którego zaproszono do grona sędziów.

Przykład K. Kamalskiego miał udowodnić przejrzystość standardów PiS, wg której to przejrzystości, przeszłość każdego współpracownika partii rządzącej ma być bardziej kryształowa od żona Cezara.

Sam adwokat formalnie się wycofał o czym nie powiadomiono o tym publicznie. Temat uznano za niebyły. Spuszczono zasłonę milczenia.

Nowy kandydat poszukiwany jest od dwóch tygodni i już wróbelki ćwierkają, że może to być profesor Dariusz Dudek, z zawodu kierownik katedry prawa konstytucyjnego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który jednocześnie ma przyjemność współpracować z Kancelarią Prezydenta.

Osoba ta miła sercu pisowskiemu jest, z racji przychylnej opinii, co do rekomendowania Trybunałowi Konstytucyjnemu pod przewodnictwem pani Julii Przyłębskiej, racji pana premiera MM dot. relacji między polskim prawem a unijnym. Przy pomocy opinii pana profesora, rzecz faktem się stała.

Jednak strona rządząca jest tym razem ostrożna. I dyplomatycznie milczy. Nie spieszy się z nominacją.  Pisowski sezon polityczny trwa, jeszcze się nie skończył.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale