KWINTESENCJA czyli politycznie
WIEDZA POLITYCZNA POLAKÓW. Jaki jest jej poziom? Czy jej dynamika zmienia się w zależności od okoliczności politycznych w kraju? Jaka jest pamięć polityczna Polaków? Dlaczego populizm przyciąga jak magnez? Dlaczego mentalnie walczymy z całym światem?
5 obserwujących
138 notek
15k odsłon
  181   0

DESTRUKCJA, NISZCZENIE, wpisane w polski kod genetyczny

Tak to widzę. Myśli Kaczyńskiego, że prędzej czy później będzie musiał oddać władzę, wpędzają go w coraz agresywniejsze, destrukcyjne i chaotyczne działania, prowadzące do zepsucia państwa na takim poziomie, by następnej władzy zostawić tylko zgliszcza, by ta nie pozbierała się z rozumem, by miała problemy jak z najgorszych snów. Po zachowaniu Kaczyńskiego widać jak jest zdesperowany. Nie patrzy już na to, jakim kosztem utrzymuje władzę. Nie interesuje go, co po sobie zostawi. Nic go nie interesuje, tylko władza. Czekał na nią całe swoje dorosłe życie. Kiedy będąc już seniorem, wreszcie ją dostał w swoje "łapy", nie wypuści za żadne skarby.

Poświęci wszystko i wszystkich w imię czegoś tak przyziemnego, jak udowodnienie samemu sobie, jakim nadzwyczajnym człowiekiem jest. Wielu przed nim myślało tak samo. Wielu przed nim zdobywało, nacieszyło się trochę, a potem niszczyło swoje "dzieło". Wielu przed nim zachowywało się jak pies ogrodnika, sam nie będę miał to i nikomu nie oddam. Historia wie coś na ten temat. Tacy ludzie wolą zniszczyć, niż przekazać następcom swoje wątpliwej jakości "dziedzictwo". Wolą zabrać je do grobu. Ale póki taki żyje, wykorzysta każdą sposobność i każde narzędzie, by jeszcze trochę napsuć "wrogom" krwi, by nacieszyć się ich dyskomfortem.

Kaczyński reprezentuje sobą "zło w czystej postaci". Gdyby miał odwagę i jeszcze większe środki, a nie ma, posunąłby się jeszcze dalej, na granicę własnej (czy chorej?) wyobraźni. Gdy w Sejmie przemawiają przeciwnicy polityczni, a na jego twarzy w tym czasie błąka się złośliwy uśmieszek, a język szuka czegoś w jamie ustnej czego nie ma, gdy zaciera swoje nie skażone prawdziwą pracą dłonie, pokazuje tym samym swój stosunek nie tylko do politycznego przeciwnika, ale do nas wszystkich. Pokazuje w jak głębokim poważaniu ma to wszystko. W jak głębokim poważaniu ma Państwo, jego Instytucje i obywateli.

Według mnie nikt nie był gotowy na kogoś takiego jak Kaczyński. Ani Polska, ani Unia Europejska, ani reszta świata. Można dzisiaj spekulować, można się kłócić kto ma rację a kto nie, nawet skakać sobie do oczu narzucając racje jeden drugiemu - oczywistą oczywistością od 6. lat jest niszczący wpływ Jarosława Kaczyńskiego i jego posłusznych pomagierów na kondycję państwa. Oczywistą oczywistością jest fakt, że Kaczyński pozwala swoim ludziom na wyciskanie państwa jak cytrynę. Te nielimitowane zarobki, jakie mają obowiązywać w Kancelarii premiera za jego zgodą, to splunięcie w twarz Polakom. Doszło, że władza już kompletnie niczego i nikogo się nie boi.

A nie boi się, ponieważ 1/3 Polaków, czyli żelazny elektorat PiSu, przyklaskuje wszystkiemu, co wychodzi spod ręki władzy. Jedna trzecia Polaków skutecznie impregnowana na wszystko co nie pisowskie, nieodwracalnie spisiała i zamulona, ideologicznie zamurowana - ta część Polaków zrobi wszystko, by pomóc swojemu guru. Nie zdają sobie sprawy, nie dopuszczają do siebie myśli, że w końcowym efekcie oni też poniosą koszty destrukcyjnej polityki Jarosława Kaczyńskiego. Pytanie, czy są gotowi wziąć na klatę konsekwencje działań tego człowieka? Jestem przekonana, że nie. Ponieważ nie dopuszczają myśli o przegranej. Ich hossa ma trwać wiecznie, póki władza rzuca ochłapy.

No cóż, na głupotę nie ma lekarstwa. A tą głupotą władza się żywi jak wampir krwią ofiary. Bez głupoty i nieświadomości społecznej, władza nic nie zrobi. Więc musi dbać o poziom "odpowiedniego" szkolnictwa i edukacji tak, by skutecznie potem zarządzać zasobem swoich poddanych. Że też w dobie XXI wieku trzeba o tym mówić, że trzeba o tym przypominać dorosłym Polakom, jak małym dzieciom nieświadomym życia. Do czego to doszło? Przecież są wśród nich tacy, którzy pamiętają komunę. Czyż tak kochają stare czasy, że koniecznie chcą przywołać do życia duchy przeszłości? Dla tej mrzonki gotowi są poświęcić to wszystko czym dzisiaj dysponują, a o czym za czasów komuny marzyli?

Wierzyć mi się nie chce, ale tak to właśnie wygląda. Gdy dalej będą popierać Kaczyńskiego, doczekają i zobaczą na własne oczy, odczują na własnej skórze, czym "pachnie" komuna w wydaniu Kaczyńskiego. Wasalizmem w czystej postaci. Całkowitym uzależnieniem się od woli jednego człowieka. Tak to widzę. Jeżeli opozycja się nie ogarnie, to nas właśnie czeka. Jeżeli pozostała część społeczeństwa się nie ogarnie, dalej będzie bawić się w lenistwo i udawanie że nie ma problemu, to nas właśnie czeka. Poprzez niedocenianie przeciwnika jakim jest władza PiS, poprzez lekceważenie jego możliwości i destrukcyjnych skłonności, czeka nas przegrana.

W takiej sytuacji traci się na warunkach życia, traci się wpływ na własną przyszłość, traci się wolność w pełni tego słowa znaczeniu. Już o tym pisałam, ale powtórzę - nie stać nas na życie w pojedynkę we współczesnym świecie. Nie stać nas na dalsze popełnianie błędów. Trzeba się wreszcie otrząsnąć, wyjść z tego marazmu, nie pozwolić się dalej oszukiwać. Polacy muszą wreszcie zrozumieć, że jedność i solidarność społeczna to klucz do pokoju, spokoju, stabilności i bezpieczeństwa. Sami musimy to zrozumieć. Sami sobie musimy wypracować powyższe. Nikt nam niczego nie poda na tacy. W przeciwnym razie skończymy fatalnie.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale