KWINTESENCJA czyli politycznie
WIEDZA POLITYCZNA POLAKÓW. Jaki jest jej poziom? Czy jej dynamika zmienia się w zależności od okoliczności politycznych w kraju? Jaka jest pamięć polityczna Polaków? Dlaczego populizm przyciąga jak magnez? Dlaczego mentalnie walczymy z całym światem?
5 obserwujących
138 notek
15k odsłon
  140   0

PRAWDA z PiSem nigdy nie wygra

Dlaczego? Ponieważ PiS nie dawał i nie daje PRAWDZIE żadnych szans. Nie ma w zwyczaju dyskutować z PRAWDĄ. Gardzi nią. A uczciwych nieposłusznych ludzi chcących iść pod polityczny prąd tej partii, releguje ze swoich szeregów, albo wymusza na nich zmianę zachowania, albo wytacza najcięższe działa w postaci dymisji czy strącania takich ze stołków. Nieposłusznych, krnąbrnych i usiłujących samodzielnie myśleć, Kaczyński nie toleruje. Przykładem wręcz historycznym jest sam Ludwik Dorn, trzecim bliźniakiem zwany. Zatem, jak tak dalej pójdzie, partię PiS będą zasilać tylko cwaniaki, kombinatorzy, karierowicze, działacze skrzywieni ideologicznie, z połamanymi kręgosłupami moralnymi. Czyli - wierni, mierni i lojalni.

Taka jest dzisiaj reprezentacja partii rządzącej. A skoro tak, to i polityka jaką ta partia lansuje, jest dokładnie taka sama. Tak jak skończyły się dobre czasy dla Polski, tak z tego samego powodu, skończyła się pomyślność dla tej partii. Z wielu stron, walczący coraz odważniej członkowie partii o wyższe przywileje, stają się zmorą dla prezesa. Stabilność i jedność władzy zaczęły się chwiać, ponieważ poszczególni jej członkowie zaczęli poddawać w wątpliwość niektóre "złote" przeMYŚLenia prezesa Kaczyńskiego. Zaczęli się buntować, zapomnieli o narzuconym miejscu w szeregu i o zgrozo, pokazali, że też potrafią myśleć. Nie sądziłam, że tego doczekam. W innych partiach OK, ale żeby w takiej partii jak PiS?

Partia chwieje się jak przeładowany samolot od tych wewnętrznych starć. Raz w jedną, raz w drugą stronę. Z jakiegoś też powodu (znanego nam) zaczyna pogrążać się we wszystkich ważnych kwestiach, które zaczęła a których nie potrafi doprowadzić do pomyślnego końca. W tym zawirowaniu, nagle powolutku i tylko czasami, a jednak, spod pisowskiego kłamstwa zaczyna się wydobywać PRAWDA. Kroczek po kroczku. Za sprawą tych, którzy nie wytrzymują już ciśnienia. Za sprawą nawet tych najważniejszych partyjnych person. Coś takiego! Pomylili się tacy i niechcący mówią prawdę? Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia, prawda, panie prezesie?

Co to oznacza? Ano to, że coraz więcej ludzi PiSu przestaje się wreszcie BAĆ. Dotarła do nich oczywista oczywistość - że nie taki diabeł straszny jak go malują. Dotarło do nich, że śmiało mogą ze sobą walczyć o swoje i rywalizować np. o wyższe stołki. Albo też jest grupa osób zmęczonych tym wszystkim. Zobojętnieli i wolą PRAWDĘ, niż dalej robić z siebie kłamcę. Owszem, zdrowa i zasadna różnica zdań nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Jest normalnością w dyskursie. Tak się dzieje w demokracjach. Jednak gdy wziąć pod uwagę autorytarne zapędy tej władzy, tylko jedno ma się na myśli - dokonujące się podziały wewnątrz , przeciążenie kłopotami, a co za tym idzie - spodziewany kryzys.

Dlaczego ludzie PiSu tak się zachowują? Bo widzą, że boss słabnie, że jego panowanie dobiega końca. Pozwalają sobie więc na coraz więcej. UWAGA! Szanowne Panie i Panowie z PiS! Polityczne "Show must go on" przeżywa właśnie początek swojego końca! Zakończyć się może tylko i wyłącznie w jeden sposób. Temu ugrupowaniu nic już nie pomoże. Ono dogorywa. Za dużo politycznej krwi na rękach. Jak na przykład zaniechania covidowe i ilość ofiar, bo ideologia nie szczepienia się w tym kraju, rządzi pełną gębą. Albo ktoś taki jak wiadoma pani kurator i jej pryncypał minister od edukacji, fundamentaliści do kwadratu. Albo ten Z. Ziobro i jego pokrzywiona moralnie drużyna.

Niedzielski sam nie da rady. Powinien uciekać jak najdalej od PiSu, albo w ogóle zrezygnować z polityki. Nie powinien czekać ani dnia dłużej, aż zrobią z niego kozła ofiarnego. Czarnek i Nowak za to co robią, prędzej czy później, najpewniej ugotują się w tej swojej fundamentalistycznej smole. Ziobro ze swoimi, jak "prawdziwi" cnotliwi rycerze, od miecza zginą, ponieważ za bardzo nim wojowali. Zastanawia mnie na przykład, czy oni wszyscy myślą o tym, że niebawem stracą władzę, immunitet, wszystkie przywileje, pieniądze, stołki, że przestaną być królami życia? Czy myślą o tym, że największą dla nich karą będzie utrata tego wszystkiego? Kara bardzo dotkliwa dla ludzi właśnie takiego pokroju.

Jedyny ambasador Jasiński mówiący prawdę pokazał, że dyplomacja polska możliwe, że ma jeszcze szansę. Co na to robi rząd PiS? Wyrzuca mądrego polityka. Nie myśląc, że dialog z Czechami byłby do uratowania. PiS działa tylko w jeden sposób, w krytycznych momentach idzie w zaparte. Do krwi ostatniej. Według działaczy PiS lepiej kłamstwem bronić absurdów swojego rządu, lepiej jest dalej płacić potężne kary za Turów, niż przyznać się do błędów. Lepiej się postawić całemu światu, niż okazać się słabym. I to wszystko ma świadczyć o sile państwa? Toż to śmiech na sali! PiS zamiast siłę państwa, pokazuje jedynie swoją arogancką stronę, nieprzejednane stanowisko i głupi radykalizm.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale