Prószyński i S-ka Prószyński i S-ka
1354
BLOG

„TRAGARZE ŚMIERCI” 10. – Terroryści RAF szkoleni na Mazurach?

Prószyński i S-ka Prószyński i S-ka Polityka Obserwuj notkę 5

Dotarło do nas, że bez pomocy kogoś z dawnych służb specjalnych PRL nie uda nam się rozwiązać zagadki pobytu terrorystów RAF na Mazurach. Jeśli pobyt ten był fragmentem większej całości w ramach polsko-NRD-owskiej operacji specjalnej, to osoba, u której musimy szukać wsparcia, z pewnością pochodzi ze ścisłego kierownictwa polskich służb. Tylko ktoś taki może mieć wiedzę na ten temat. Jeśli jednak w polskich archiwach nie ma ani słowa o podobnej operacji, to wniosek nasuwa się sam. Polskie służby nie chciały, aby współpraca z niemieckimi terrorystami wyszła kiedykolwiek na jaw. Jeśli się nie mylimy, to problem, który rysuje się przed nami, należy do trudnych i grząskich.

Mijają dni, a my odbywamy kolejne spotkania, na których wypijamy litry kawy. Naszymi rozmówcami są ludzie dawnych polskich służb. Dwie kategorie tych ludzi. Ci, którzy są na „emeryturze”, i ci, którzy mają w firmie jeszcze coś do zrobienia. To świat podwójnych zasłon i krzywych luster. Czasem więcej mówi lekki grymas, intonacja głosu niż wypowiadane słowa. Nie ma klucza do rozumienia takich sytuacji. Niekiedy pomaga jedynie intuicja i nieodgadnione interesy, które sprawiają, że ktoś szepnie podpowiedź. Ktoś pokaże kierunek, posteruje amatorami w pożądanym przez siebie kierunku.
Staramy się zdobyć jakieś informacje, nie zdradzając jednak zbyt wiele z tego, czym się zajmujemy. Ani słowem nie wspominamy także o niemieckim dokumencie. Żadne z tych spotkań nie przybliża nas jednak choćby o milimetr do rozwiązania zagadki. Większość esbeków i ludzi wywiadu pytana o pobyt terrorystów z RAF w Polsce zawsze odpowiadała w ten sam sposób – „to niemożliwe!”. I co z tego, że czasami wydaje się nam, iż ktoś kłamie, coś ukrywa. Może to tylko nasze subiektywne odczucie? Może za bardzo chcemy potwierdzenia naszej teorii?
 
W końcu postanawiamy zaryzykować i ujawnić treść dokumentu, który zdobyliśmy. Dobrze, że słuchawka telefonu nie przenosi napięcia, w jakim oczekiwaliśmy głosu po drugiej stronie.
– Dzień dobry, panie generale.
– Dzień dobry – w słuchawce odezwał się spokojny głos generała Czesława Kiszczaka.
– Panie generale. Jak pan wie, zajmujemy się terroryzmem…
– Tak, pamiętam… – Generał zawiesił głos, sugerując, by Witek kontynuował.
– Mamy pewien dokument, który nastręcza nam problemów w jego zrozumieniu. Czy zechciałby pan na niego zerknąć?
– Panowie, jestem chory, bardzo źle się czuję, właśnie wróciłem ze szpitala – odpowiedział generał.
– To dla nas bardzo ważne. Poza tym dokument dotyczy spraw z 1978 roku. Nie chcemy rozmawiać o „Wujku” ani o sprawie księdza Popiełuszki.
– Hmm. – W słuchawce zapadła kilkusekundowa cisza.
– Panie generale, zabierzemy jedynie parę minut…
– Dobrze, przyjedźcie panowie w poniedziałek o piętnastej. Wiecie, gdzie mieszkam.
Zgoda Kiszczaka na spotkanie dała nam spore nadzieje, nie pozbawiając jednak wątpliwości. 
A może generał chce się dowiedzieć, czym dysponujemy, i kiedy okaże się to dla niego kłopotliwe, w jakiś znany sobie sposób przetnie nitki prowadzące do rozwiązania zagadki? Postanawiamy jednak zaryzykować. W październikowe zimne popołudnie zjawiliśmy się pod skromnym warszawskim domem Czesława Kiszczaka. Było wilgotno i pachniało butwiejącymi liśćmi.
 
Witold Gadowski, Przemysław Wojciechowski „Tragarze śmierci”, fragment rozdziału "Dzika Banda".
Fragmenty tej książki będziemy zamieszczać na blogu i w "lubczasopiśmie" codziennie do 30 września. Zapraszamy do lektury, prosimy o uwagi i komentarze.

Prószyński i S-ka to marka jednego z największych wydawnictw książkowych w Polsce. Firma istnieje od 1990 roku. W 2008 roku wydawanie książek sygnowanych logo Prószyński i S-ka przejęła spółka Prószyński Media. Profil wydawnictwa obejmuje literaturę polską i światową, zarówno klasykę, jak i prozę współczesną, literaturę faktu i biografie, książki popularnonaukowe (m.in. seria „Na ścieżkach nauki”). Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazały się m.in. dzieła zebrane Pawła Jasienicy i Melchiora Wańkowicza (ostatnio wznowiona została słynna „Karafka La Fontaine`a”, nazywana biblią dziennikarstwa), książki Jadwigi Staniszkis, Grzegorza W. Kołodki, Laurence’a Reesa, Guy Sormana, wywiady-rzeki m.in. ze Zbigniewem Religą (autorstwa Jana Osieckiego), książki Andrzeja Paczkowskiego „Trzy twarze Józefa Światły” i „Wojna polsko-jaruzelska”.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka