5 obserwujących
17 notek
6849 odsłon
  121   1

Tempora mutantur et nos mutamur in illis

Sakura. Wikipedia
Sakura. Wikipedia

Tempora mutantur et nos mutamur in illis


Mało uwagi poświęca Salon 24 aktywności Prezydenta RP. Nie trzeba być bystrym obserwatorem, żeby dostrzec, że zmienia się sytuacja wokół Polski. W tym kontekście warto przyjrzeć się ostatnim zagranicznym wizytom pana Prezydenta. Pierwszy kierunek to Turcja, kraj o dużym potencjale ludnościowym, posiadający jedną z najliczniejszych armii lądowych w NATO. Polska przez wieki walczyła z Turcją, nie należy jednak zapominać, że gdy Rzeczpospolita upadła, Turcja nigdy nie uznała rozbiorów Polski. Współcześnie i Polska i Turcja spoglądają z obawą na poczynania Rosji. Zakup w Turcji cieszących się dobrą opinią dronów bojowych jest sygnałem rysującej się dalszej współpracy wojskowej między oboma krajami. Igrzyska olimpijskie to dla polityków wymarzony pretekst do odbycia spotkań bilateralnych. Atencja z jaką gospodarze przyjmowali Prezydenta RP była bardzo widoczna. Spotkanie z cesarzem Japonii, premierem, wizyta w sierocińcu, który przyjął w latach dwudziestych około 800 polskich dzieci, sierot po zesłańcach syberyjskich z czasów wojny domowej w Rosji, były relacjonowane przez media. W swoim przemówieni Prezydent RP przypomniał o działalności ambasadora RP w Japonii, który pomagał ratować żydów- obywateli polskich, przybywających do Japonii na podstawie wiz, wystawionych przez japońskiego konsula w Kownie. Nadanie prezesowi Toyoty wysokiego polskiego odznaczenia jest wyrazem bardzo dobrych relacji gospodarczych japońsko- polskich. Jest także tradycja współpracy polsko japońskiej z czasów dwudziestolecia międzywojennego. Składali wówczas w Polsce wizyty reprezentanci rodziny cesarskiej, istniała też współpraca wojskowa. Część polskich analityków doświadcza obecnie czegoś co można nazwać stanem depresyjno - maniakalnym. Przejawia się to w wygłaszaniu poglądów typu: mamy do czynienia z Jałtą II, Polska znowu sama, opuszczona przez sojuszników. Może te słowa przyniosą trochę ukojenia zmartwionym na wyrost reprezentantom czwartej władzy.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale