Robert Smoleń Robert Smoleń
4666
BLOG

No, to Kaczyński i Ziobro mają problem

Robert Smoleń Robert Smoleń Polityka Obserwuj notkę 82

 

Wiem, co piszę.
Nie czytałem pełnego projektu raportu Komisji Śledczej ds. wyjaśnienia okoliczności śmierci Barbary Blidy, bo został on rozesłany tylko do członków Komisji. Ponieważ jednak znam Ryszarda Kalisza i jego skłonność do prawniczej precyzji, nie wątpię, że ma mocne dowody lub poszlaki na poparcie swoich tez.
Na miejscu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Zbiory miałbym mnóstwo obaw. I chyba je mają – świadczą o tym ich wczorajsze nerwowe reakcje; podobnie, jak reakcje innych polityków PiS: musieli dostać precyzyjny „przekaz dnia”. Trochę przypomina to nerwowość SLD po spisaniu różnych wersji raportu komisji śledczej ws. afery Rywina (np. słynne głosowania na przemian, numery parzyste/nieparzyste).
Zapewne do postawienia obu polityków przed Trybunałem Stanu nie dojdzie, ze względu na zawiłość i długotrwałość procedury. Ale i tak perspektywa stawiania się przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej zamiast na spotkaniach z wyborcami jest mało nęcąca.
Zresztą, któż to wie? Kiedy wiesza się na ścianie strzelbę w pierwszym akcie, wiadomo, że w trzecim wypali. Kiedy uruchamia się procedurę – kto wie, do czego ona doprowadzi? Z. Ziobro wydaje się nie mieć w tej sprawie czystego sumienia (o czym świadczy jego panika bezpośrednio po zdarzeniu w Siemianowicach Śląskich); może też i Jarosław Kaczyński?
Sprawa ma także konsekwencje stricte polityczne i przedwyborcze.
Po pierwsze, jeśli rzeczywiście SLD zacznie dziś zbierać podpisy pod wnioskiem o postawienie obu polityków PiS przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, jednoznacznie przetnie spekulacje o możliwości cichej koalicji tych dwóch partii po wyborach. Jarosław Kaczyński jest cynikiem, ale nie do tego stopnia, aby zdzierżyć taki policzek. Z tego, co wiem scenariusz takiej koalicji nie był na lewicy poważnie rozpatrywany, raczej traktowany jako zabieg taktyczny w przyszłych negocjacjach z Platformą. Projektem raportu Ryszard Kalisz stawia jednak kropkę nad i, zgodnie ze swoim poglądem na tę kwestię.
Po drugie, ciekawe są reakcje liderów PO. Chłodne i ostrożne. Jeśli sprawa się rozwinie, może okazać się, że Platforma nie ma monopolu na zwalczanie PiS – że jest jeszcze SLD. Z drugiej strony, Donaldowi Tuskowi trudno byłoby nie skorzystać z okazji przypomnienia o IV RP. Sytuacja nieco podobna do powstałej wokół projektu ustawy o związkach partnerskich. Przedwyborcza ofensywa SLD zaczyna przysparzać Platformie kłopotów…

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka