i zajęcie się sprawami ważnymi:
Apeluję do naszych Pleno Titulo polityków, aby już dali spokój grobom i rodzinom ofiar katastrofy lotniczej 10.04.2010 r., aby nie wykorzystywali tragicznej pomyłki z zamianą ciał do celów stricte politycznych i odwracania uwagi od spraw ważnych dla obywateli.
Fasadowość polskiej polityki jest już nie do zniesienia. Zamiast być traktowanym poważnie sposobem podejmowania decyzji o znaczeniu dla państwa i społeczeństwa – gdzie definiuje się problemy, przygotowuje propozycje rozwiązań, zyskuje poparcie społeczne dla tych propozycji, po czym się je realizuje – polityka w Polsce stała się stylem życia, w której celebryci pokazują się w telewizji, najchętniej po to, by możliwie mocno dokopać rywalowi.
A sprawy istotne albo leżą odłogiem, albo są rozstrzygane w całkowicie nieprzejrzystych procedurach. W obu przypadkach ze szkodą dla obywateli.
Może zamiast wzniecać kolejną odsłonę wojny polsko-polskiej posłowie wzięliby się np. za szybkie uchwalenie ustawy ograniczającej wysokość tzw. opłaty interchange fee (swego rodzaju podatku od sprzedaży przy transakcji kartą kredytową, ustalanej poufnie i nieprzejrzyście przez organizacje emitujące karty)? Są one w Polsce najwyższe w UE, średnio stanowią dwukrotność takich opłat w Unii (a w porównaniu z Finlandią czy Węgrami są 8 razy wyższe!). Nie miejmy złudzeń - sklepy i usługodawcy przerzucają ten koszt na wszystkich kupujących, albo ewentualnie w ogóle nie przyjmują kart.
Fiasko próby uzgodnienia obniżki opłaty IF w drodze porozumienia zainteresowanych podmiotów pod egidą NBP wywołało wysyp projektów poselskich w tej kwestii (a także projekty NBP, senacki i 2 organizacji zrzeszających tzw. – piękne słowo! – akceptantów). Oczywiście ugrzęzły one w trybach sejmowej maszynerii. A czas gra na korzyść emitentów (kolejne piękne słowo) i niekorzyść konsumentów.
A skoro porozumienie zostało zerwane przez MasterCard, to – nie ma miękkiej gry – odgórnie ustalona stawka powinna być zdecydowanie niższa od obecnej praktyki. Na przykład 0,5% zamiast obecnych 1,6% dla kart debetowych i 1,5% - kredytowych. W niektórych krajach karty debetowe w ogóle funkcjonują bez IF; jednak tak daleko bym nie szedł, bo utrzymywanie i rozwijanie systemu płatności kartami wymaga nakładów.
Całe szczęście, że jesteśmy w Unii Europejskiej. IF wzięły na widelec i Komisja (Zielona Księga ze stycznia br.), i Parlament Europejski. Prędzej czy później skończy się to ujednoliceniem tych stawek; czyli w naszym przypadku – ich obniżką.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)