29 obserwujących
521 notek
513k odsłon
2724 odsłony

PiS a polski biznes

Wykop Skomentuj120

Na razie nie jest z tym najlepiej. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak napisał niedawno: „Przedsiębiorcy w sumie dysponują około czterema milionami głosów, z czego zwykle milion przypada na PiS. Jeżeli PiS nie weźmie się na serio za to, co obiecywało w kampanii wyborczej, za to, żeby odbiurokratyzować gospodarkę i uprościć przepisy, to może jest na dobrej drodze, żeby stracić ten milion głosów.” Wg badań Pracodawców RP, nastroje wśród biznesu spadły w styczniu najsilniej od 2 lat. Czy jest to wina sytuacji gospodarczej na świecie (Chiny) czy wewnętrznej, „janosikowej” polityki polegającej na zabieraniu bogatym (bankom, hipermarketom) i dawaniu biednym? Zabieranie uciekających pieniędzy, a nie ułatwienie działania całości gospodarki są na razie głównymi działaniami rządu. Rząd powinien moim zdaniem pytać przedsiębiorców, co im konkretnie przeszkadza, i to zmieniać. Przeszkadza im skomplikowanie prawa, więc trzeba je uprościć. Nie widzę takiej „dobrej zmiany” jak na razie, a powinna już być. „Przez nadmiar przepisów i ich skomplikowanie stajemy się biedakami i wasalami innych krajów” „Szacuję, że 20 proc., a niektórzy oceniają, że jeszcze więcej,czasu i energii przedsiębiorców pożerają urzędowe procedury” mówi Kluska, teraz, już za rządów PiS. Za ostatnich rządów PiS w 2007, jego pakiet ułatwień gospodarczych, w mocno okrojonej postaci wprowadzony został w życie. Obecnie są to nawet słuszne, ale jednak działania represywne wobec biznesu – brak jest ułatwień. To, tak na „chłopski rozum”, nie przyspieszy rozwoju gospodarczego. Raczej spowolni.

Próby ułatwień przepisów w ostatnich 10 latach to poza „Pakietem Kluski” słynna „Komisja Palikota”, której działania raczej nic nie przyniosły. Jednak wg rankingu Doing Bussiess Polska ostatnio wzrosła z stałego miejsca na poziomie 70 do 25 teraz. Mateusz Morawiecki wyjaśnił w 2014, jakich jest to wynik działań. „Z mojej praktyki i kontaktów z wieloma zagranicznymi inwestorami czy funduszami, które wchodzą bezpośrednio na rynek polski czy planują tego typu inwestycje, wiem, że jest to kluczowy raport” „To lektura obowiązkowa dla tych, którzy zastanawiają się, gdzie poważnie inwestować” ”Do tego raportu podchodzę bardzo osobiście. W czasie, gdy byłem w Radzie Gospodarczej przy Premierze, kładliśmy na to ogromny nacisk. Organizowaliśmy sesje, dyskusje, podczas których analizowaliśmy dokładnie kryteria tego rankingu. Ta szczegółowa praca pozwalała nam zdiagnozować, gdzie potrzebne są zmiany, żeby Polska poprawiła swoją pozycję w rankingu.” Dzięki temu w 2016 – Polska jest na 25 miejscu w DB, do 2012 staliśmy przez wiele lat w miejscu na około 70 pozycji potem nastąpił skokowy wzrost. Za czasów działania Komisji Palikota nie była żadnych zmian w DB.

Jeśli można było tyle zrobić, za czasów tego okropnego Tuska, to teraz można znacznie więcej. Prawda?
Jednak DB to inwestycje zagraniczne, w większości dużych średnich firm, natomiast polska gospodarka, to w większości małe firmy, które mają nieco inne kryteria co do tego, co im najbardziej przeszkadza w biznesie.

„DW: Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział, że zależy mu „by nasze średnie i małe firmy kruszyły monopol wielkich europejskich firm”. Postulowana jest też repolonizacja banków. Czy te sygnały mogą niepokoić inwestorów zza granicy?

Andrzej Sadowski: To zależy, jak te hasła zostaną rozwinięte. Skuteczna repolonizacja musi polegać na radykalnym obniżeniu absurdalnych ograniczeń dla tworzenia polskiego kapitału. Dziś żaden polski Warren Buffett nie wyrośnie. Bo niedopuszczalne jest, żeby chodził po sąsiadach – po notariuszach i lekarzach, jak to się mówi w Ameryce – i zbierał pieniądze na swój pierwszy fundusz inwestycyjny. Żeby stworzyć polskie instytucje finansowe, potrzebne są takie regulacje, jak w krajach, które umożliwiają tworzenie kapitału narodowego, a nie takie, których wymogi są w stanie spełnić jedynie międzynarodowe koncerny.”

Mali i średni przedsiębiorcy pytani w badaniu ZPP. „o to, co jest największą przeszkodą w prowadzeniu działalności gospodarczej właściciele małych i średnich firm najczęściej wskazują na koszty pracy (69 proc.). Na drugim miejscu znalazła się niestabilność prawa (66 proc. wskazań); nadmiar obowiązków biurokratycznych (61 proc.); skomplikowane prawo gospodarcze (49 proc.); samowolne i arbitralne decyzje urzędników (49 proc.). 45 proc. badanych firm uważa, że barierą są wysokie podatki. Na urzędy i urzędników wskazało 39 proc., na powolne rozstrzyganie sporów sądowych 34 proc., na kontrole urzędu skarbowego i ich instytucji – 27 proc. oraz na bariery inwestycyjne – 17 proc.

W tym miejscu zauważyć należy, że większość tych przeszkód to bariery „bezkosztowe”. Zarówno kwestie biurokratyczne, skomplikowania przepisów, czy obowiązki informacyjne nałożone na firmy, to wyłącznie dobra wola rządu. Zależy od decyzji politycznej a nie finansowej.”

Wykop Skomentuj120
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale