138 obserwujących
5139 notek
1981k odsłon
  48   0

Patrzę na polski sport, w tym na żużel od środka

*Polscy juniorzy w tym roku pojechali na złoto, ale seniorzy - Zmarzlik w IMŚ i nasi w SoN - tylko na srebro. Niepowodzenie. Bartek z „Magiciem” w finałowym wyścigu SoN w Manchesterze zaprezentowali nam komedię omyłek. Falstart nowego „Narodowego” Rafała Dobruckiego?

- Gratuluję naszym juniorom jeszcze lepszego sezonu niż zeszły, bo obronili tytuły w DMEJ i DMŚJ, ale i poprawili wynik w IMŚJ, gdyż wicemistrza świata Dominika Kuberę zastąpił nowy mistrz globu Robert Miśkowiak. Co do seniorów, to powiem ci szczerze, że chyba po raz pierwszy, a znamy się ze ćwierć wieku, wkurzyłeś mnie. Kupujesz, a co gorzej przekazujesz dalej jakieś „głodne kawałki”, że Polacy zawalili ostatni bieg i dlatego Anglicy zostali mistrzami świata. Otóż Anglia zdobyła u siebie złoto - i o tym należy mówić otwartym tekstem, jasno, twardo, bez owijania w dyplomatyczną bawełnę - tylko na skutek idiotycznych przepisów, które wprowadził FIM i organizatorzy SoN, a które kompletnie niwelują przed biegiem finałowym nawet największy dorobek punktowy jednego zespołu i kupują zero-jedynkowy los na loterii dla drugiej ekipy - często nie tyle gorszej, co dużo gorszej w dotychczasowych wyścigach. Na miłość Boską nie miejmy pretensji do Maćka Janowskiego i Bartka Zmarzlika, a tylko do facetów ze światowej federacji FIM i oraz z BSI, którzy zrobili wszystko, aby zmniejszyć szanse Polaków! Bo przecież o to tu chodzi! Tak samo, jak zlikwidowano Puchar Świata, czyli DMŚ po to, żeby Polacy nie dominowali w żużlowej drużynówce. Szukajmy więc winowajców nie wśród Biało-Czerwonych, tylko poza Polską. To moja dobra rada dla ciebie i dla nas wszystkich. A co do trenera Rafała Dobruckiego, to bronią go wyniki juniorów, których prowadzi od lat, zaś w reprezentacyjnych seniorach zalicza swój pierwszy sezon. Absolutne nie uważam, żeby go w jakikolwiek sposób obciążać za to, że po raz trzeci z rzędu mamy „tylko” srebro SoN.

*Uzbecka uczelnia o nazwie University of World Economy and Dyplomacy nadała Ci tytuł doktora honoris causa za "wkład w partnerstwo strategiczne i stosunki dyplomatyczne oraz wzmacnianie obustronnych relacji i przyjaźni między Uzbekistanem a Unią Europejską". Skoro tak Cię szanują na Wschodzie, to może i tam rozpropagujesz czarny sport?

- W tym regionie świata, czyli w Azji Środkowej (dawne azjatyckie republiki ZSRR) żużel nie istnieje, a sport to główne sporty walki i oczywiście futbol. W swoim czasie wspominałem ludziom, którzy mają wpływ na światowy speedway, że warto rozmawiać z najbogatszym krajem regionu, sąsiadem Uzbekistanu, tj. z Kazachstanem. Wracając zaś do mojego doktoratu h.c., to skądinąd Uzbekistan otworzył się w ostatnim czasie na Zachód: Niemcy i Holendrzy poczynili tam olbrzymie inwestycje. Węgrzy kupili jeden z pięciu największych banków. A Polska też jest coraz bardziej obecna, gdy chodzi o eksport artykułów spożywczych, ale też poprzez fakt, że pierwsza w Europie uczelnia, która otworzyła swoją filię w Uzbekistanie to uczelnia z Polski - Collegium Humanum z Warszawy, która zainwestowała tam kilkaset tysięcy euro. Ciekawostka: 16 tysięcy Uzbeków pracuje w Polsce, a w ankiecie polskich firm pokazującej z jakich krajów chciałyby te firmy mieć pracowników, Uzbekistan znalazł się na bardzo wysokim, bo trzecim miejscu.

*Całe środowisko żużlowe, czyli ci zorientowani, wychwalają Cię za skuteczność w pomocy dla polskiego żużla, w załatwianiu sponsorów, lecz jako polityk podlegasz hejtowi (nie tylko ty, rzecz jasna). Jak sobie z tym radzisz?

- Robię swoje. Dziękuję za uznanie i słowa o mojej skuteczności, gdy chodzi o poszukiwanie sponsorów dla polskiego sportu, w tym dla żużla i siatkówki. Cieszę się, że spotyka się to z uznaniem środowiska, w tym ludzi, którzy mają czasem inne przekonania niż ja. To dobrze, bo to oznacza, że sport łączy. Co do hejtu, to taka to niestety norma w trzeciej dekadzie XXI wieku… Hejt jest wszechobecny i dotyka wielu, ale najbardziej chyba tych, którzy dużo robią i starają się pomóc. Taka pozytywna aktywność z kolei wywołuje zazdrość, zawiść i złość, a więc syndrom „3 x Z”. Jak na to odpowiedzieć ? Trzeba robić swoje, iść naprzód i nie oglądać się na hejterów.

*Pytał Bartłomiej Czekański


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport