Moim konstytucyjnym prawem jest krytyka kogokolwiek i czegokolwiek mi się spodoba, łącznie z Administracją i Redakcją tego portalu. Nie łączy mnie z tym portalem żaden stosunek pracy i umowy zawierające klauzule poufności i lojalności. Jak im się to nie podoba, mogą usuwać moje kolejne konta, a przynajmniej te, które pozwalam im skojarzyć po adresie sieciowym i innych. Są bardzo naiwni jeśli myślą, że ktoś nie może założyć i prowadzić konta z innych adresów i tak je prowadzić, żeby nie mieli powodów ich usuwać. To, co dla nich szykuję, przerasta ich możliwości wyobrażenia sobie tego. Sami mnie do tego zmusili usuwając moje kolejne konta bez powodu, tj. za pisanie o niewygodnych dla nich sprawach, łamaniu naszych konstytucyjnych praw do krytyki, cytowaniu w komentarzach Pisma Świętego i innych treści nie łamiących prawa, a przez które tutaj ich durny automat usuwa komentarze. Nawet za cytaty z ich własnych wpisów redakcyjnych (sic!). Niech nie liczą na to, że mi się znudzi, albo się zmęczę. Jedynie śmierć może mi zatkać usta. Chociaż...
Nowości od blogera