3 obserwujących
158 notek
12k odsłon
30 odsłon

A.6 Początek czegoś - czerwiec

Wykop Skomentuj

Na przecenie było ciężko! Pierwszy dzień spokojnie. Drugi dzień wolne- Boże Ciało. W piątek "ciężko" pracujemy. Po powrocie problemy z Mecenasem. Też był przepracowany. W sobotę wagary. Nie robiliśmy. Zamiast do S. pojechałem na parę godzin do Borkowa. Dopiero w poniedziałek skończyliśmy przecenę. Nareszcie!

Spotkałem Darka.Milutki, sympatyczny plotkarz. Tym razem gadamy o sporcie. Kto kogo kupił i za ile.

Pod koniec miesiąca jubileusz u Jarków- dziesięć lat po ślubie. Nie pojechałem. Znowu awantura.

Sierpień

Mały sukces! Malutki. Dwie doby bez palenia. Prawie dwie...

Wrzesień 

Kolejne plany. Plany, plany...

Pażdziernik 

Ósmego Jarki opowiadają o wyprawie do Grecji i Turcji. O handlu oczywiście milczą.

 Grudzień

Początek miesiąca to znowu plany. I plany... I wielkie wątpliwości. Na początku miesiąca Darek miał operacje przepukliny. Dzwoniłem do niego z życzeniami.

Byłem na krótkich zakupach w Krakowie. Miłe przyjecie. Nawet bardzo miłe.

W święta Jeszcze szybszy wyjazd do Warszawy. Andrzej zostawili kilka rzeczy. Drobnych ale bardzo ważnych. Noc w pociągach.

Sylwester jesienny. W rodzinnym gronie. Rodzice, Jarki, ciotka Gienka, Gośka i Michał. Stół, telewizor i komputer.

Styczeń

Pierwsza połowa miesiąca ogólnie nudna. Zwłaszcza w pracy nudy. Przecena towaru i przerwa w wydawaniu. W domu też nic ciekawego. Popołudnia a Jarkami. Oczywiście gramy na komputerze.

Koło dziesiątego Iwonie podobno wyskoczyły na twarzy jakieś wrzody. Byłem tam u nich któregoś wieczoru. Siedzieliśmy w ciemnościach. Iwona u lekarza była dopiero kilka dni potem. I to w dodatku w Warszawie. Pod jej nieobecność wymieniłem się z Jarkami znaczkami. Oczywiście nie był to dla mnie dobry interes.

Na początku miesiąca Renata jechała po pracy do Ekonomika. Odprowadziłem ją niemal pod sama szkołę. Zamiast kopa na rozpęd klepnięcie w plecy. Spotkałem ja potem w mieście. Zdała!

Około siódmego imieniny Mieczysława. Spóżnione. Nie chciało mi się iść. Siedziałem sam w domu.

Potem mama pojechała z Malka do Zakopanego. Odwiedziły ciotkę Elkę, która ma jakieś kłopoty ze zdrowiem. Wróciła po dwóch dniach. To były nudne dni. Komputer z Jarkami, telewizja z Mecenasem.

W połowie miesiąca błysnąłem! Naprawiłem samochód! I na koniec wyregulowałem obroty! Sukces. (cdn)


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale