2 obserwujących
226 notek
17k odsłon
66 odsłon

A.16 Początek czegoś - styczeń

Wykop Skomentuj2

Początek roku cokolwiek nerwowy. Dla niektórych nawet bardzo. Zaczęło się od podwyżek i wzrostu inflacji. Obudziło to kombinacje handlowe Jarka. Pożyczki, handelek... Oczywiście liczył zwykle na naiwność tej drugiej osoby. Najczęściej Mamy! Ale Mama powiedziała " Nie" No i oczywiście wybuchł konflikt! 

Dla rozrywki poszedłem do Darków. Mają film ze ślubu i wesela. Na nagraniu brak co prawda paru ważnych sytuacji, ale w sumie niezły. Za to ja na tym filmie - żenada!

Wieczorem jadę do Mietka. Robił tego dnia imieniny. Rozwożę kilka osób do domów: Marianowie, Rodzice.

A potem znowu walka. Wprowadzam reformy!? Potem rezygnuję i ... znowu wprowadzam. I rezygnuję...

W pracy szykują się zwolnienia. Czyli tak zwana restrukturyzacja. Na szczęście nie łapałem się na czarną listę. A Paskuda robi awantury. Głównie kierownikowi Ryszardowi. Bo to własnie Ryży planuje kogo zwolnić.

Do Jarków przyjechał Janis, ich grecki znajomy u którego mieszkali w lecie. Mają robić jakiś interesik. Mecenas został zaproszony. Mama nie! I awantura! Ja też bojkotuję imprezę. Zresztą Iwona zaprosiła mnie pół godziny przed imprezą! Poza tym Iwona znowu wybiera sie do Krakowa. Sama! Ciekawe co ona tam robi? A Jarek się wkurza! I pije.

Zawieszam reformy!!! W zapiskach umieszczam kompendium wiedzy o mojej rodzinie. Kto z kim kiedy i co z tego wyszło.

Część danych może być niedługo nieaktualne. Andrzej złożył pozew rozwodowy! Monika nie stawia przeszkód. Pewnie różnica charakterów... Nie wnikam w szczegóły.

Luty

Ciągle byłem na linii startu. Uświadomiłem sobie to w urodziny. To już trzydzieste! Mała imprezka z Darkami. Kolejne, niby przypadkowe żarciki na mój temat. Następnego dnia była ciotka Gienka. Podobne aluzje.

Potem wróciła zima. A bilety autobusowe poszły w górę! Duża Renata już w szóstym miesiącu! Znowu myślę o przyszłej zonie. Znowu szukam w gazetach.

Kiedyś, jeżdząc po mieście spotkałem pana kierownika Piotra. Przechodził a raczej usiłował przejść przez pasy. Stanął na środku i spojrzał na mnie. Narąbany totalnie! Potem machnął ręką i poszedł.

Przez trzy dni nie paliłem. Ale potem była imprezka w pracy. Zapaliłem do kawy...

Obcięli nam wypłaty. Firma nie ma kasy! Tak powiedział dyrektor Jan. Zorganizowano zebranie założycielskie związku zawodowego. Ale brakło kilka osób do kworum. W Popielec nie byłem w kościele. Miałem parę procent na sumieniu.

Marzec 

Oczywiście nadal kurzyłem. W pracy trochę nerwów. Krzyś był na spotkaniu z Janem. Rozmawiali o pieniądzach. Podobno jest niedobrze!

A ja się zastanawiam czy zaprosić Darków i Łącjusza na imieniny. Chyba nie.

Grzegorz- ten z opakowań- opowiedział mi o leczeniu psychotronicznym, Że takie dobre, że można samemu się leczyć. Ciekawe, chyba spróbuję! On podobno to stosuje. Podobno jest skuteczne w jego dolegliwości- stwardnienie rozsiane. Może nie w stu procentach, ale jednak.

Imieniny miałem w sobotę trzeciego. Najpierw była Bronka. Ponoć pani Maria była w Rybniku. Ma też podobno zdjęcia z Sylwestra. Pozornie puszczam to mimo uszu. Potem kilka razy dzwoniła Basia! Przypomniała sobie o mnie! Na szczęście nie było mnie w domu.    (cdn)


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale