3 obserwujących
155 notek
12k odsłon
60 odsłon

B.19 Zapiski wartownika 28 stycznia cd

Wykop Skomentuj

Gdzie nocowali Tata i moi bracia nie wiem. Zresztą nie jest to takie znowu ważne. 

Epokowym wydarzeniem tych wakacji było lądowanie statku kosmicznego Apollo na Księżycu. No i transmisja - bezpośrednia- w naszej telewizji. Telewizor był na stołówce. Zebrało się tam kilkadziesiąt osób. Relacja zaczęła się bodaj o dwudziestej. I było widać zejście człowieka na Srebrny Glob. I skoki zamiast kroków.

Nie jestem pewien kiedy przyjechała moja Mama. W każdym razie przybyła razem z rodziną znajomego prokuratora, pana Tadeusza. Razem z nimi pojawiły się : Wiesława- żona, pracownica Pewexu oraz Ewa- ich nastoletnia córka. Osiemnastoletnia panienka. Nawet dosyć atrakcyjna. Moi bracia chyba coś do niej czuli. Ale zdaje mi się, że bez wzajemności.

Wszyscy razem pojechaliśmy w dwa samochody do Jarosławca. Tam rozłożyliśmy się w jakimś dużym ośrodku. Co robili Jarek i Andrzej nie wiem. Ja trzymałem się rodziców. Polubiłem pana Tadeusza. Był bardzo sympatyczny. Zafascynował mnie tym, że przeczytał całe trzytomowe wydanie Czterech pancernych bodaj w dwa dni. Ja nie przeczytałem wcale! Wystarczył mi film.

I jeszcze jeden szczegół. Jarek miał czarną szmatę z białym symbolem piratów. Powiesił ją na drzewie przed budynkiem. Drugiej nocy ktoś mu ją ukradł. Biedny, już jej nie odzyskał.

W roku sześćdziesiątym ósmym po raz kolejny byliśmy w Sopocie. Kwaterą był pokój z werandą na wysokim parterze jakiejś starej kamienicy. Opodal Grand Hotel, na którego plażę można była wtedy wchodzić niemal z ulicy. Byliśmy tam czas dłuższy. Parę dni był z nami Mirek, syn wujka Mariana, brata Mamy.

Chodziliśmy na plażę Grand Hotelu. Kilka lat potem plażę zamknięto dla osób postronnych. Na plaży same atrakcje. Choćby obozowisko złożone z kilku koszy plażowych ustawionych w okrąg. W środku grupa hałaśliwych Szwedów. Obozowisko opuszczały tylko korki szampanów, którymi Skandynawowie raczyli się namiętnie.

Jeszcze ciekawsza była grupa polskich aktorów, którzy rozkładali koce w pobliżu. Byli tam Irena Kwiatkowska, Józef Nalberczak, chyba Janusz Gajos i kilku innych. Pamiętam, że pani Irena zrobiła kiedyś wykład dlaczego jej sceniczny, charakterystyczny głos jest inny od " normalnego- własnego".

W tym samym czasie w Trójmieście na wakacjach był chrzestny z rodziną. Raz może dwa odwiedziliśmy się wzajemnie. Póżniej Tata z Andrzejem i Jarkiem pojechali na wycieczkę na Węgry. Wujek Zenek też pojechał zabierając Elę ze sobą.   (cdn)


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura