2 obserwujących
31 notek
2522 odsłony
30 odsłon

Szkic XII : Trzej bracia

Wykop Skomentuj


Antoni i Irena mieli trzech synów.. Mówią, że często bracia są podobni do siebie. Ci akurat nie byli. Ze wszystkimi wiązano jakieś nadzieje. Czy je spełnili ? Zdania są podzielone.

Najstarszy był Andrzej. Gdy był dzieckiem i chodził do szkoły, nie było z nim problemów.Taki normalny pogodny chłopak. Uczył się nieżle, nie rozrabiał zbytnio. Dopiero w szkole średniej spuścił trochę z tonu. Koledzy ? Pewnie tak, chociaż nie tylko...W każdym razie pojawiły się papierosy i trochę alkoholu. Na dodatek zaczęły mu się podobać dziewczyny. Niby normalne w tym wieku. Tylko, że jemu podobało się kilka na raz. Dopiero w połowie studiów zdecydował się wybrać jedną i ożenił się z Martyną. A właściwie musiał wybrać i się ożenić. Ale znali się od liceum, a teraz uczyli się w jednym mieście. Olgierda wychowały babcie, a oni jakoś skończyli studia.

Andrzej pracował w energetyce a ona była nauczycielką rosyjskiego. W stanie wojennym jej siostra Daniela uciekła za granicę, więc przejęli po niej mieszkanie. W Warszawie ! W stolicy Andrzej znalazł pracę w ministerstwie przemysłu. W tych wysokich sferach pozostał do emerytury.

Po siedemnastu latach w Andrzeju odezwały się ponownie jego skłonności do kobiet. A po za tym żona zaczęła go wkurzać. Więc zmienił żonę. Na Joannę - sekretarkę z sąsiedniego departamentu. Wprawdzie rozwódka z dzieckiem, ale bardziej mu odpowiadała niż Martyna. I mógł wreszcie rządzić w rodzinie. A potem zmienił mieszkanie, zainwestował w remont domu rodzinnego. Planował tam powrócić. Ale kiedyś. Póżniej...

Niedawno obchodził dziesiątą rocznicę zawarcia związku z Tamarą. Trzecia żona jest kilkanaście lat młodsza od niego. Mieszkają w niedużej miejscowości pod Warszawą.

Jarosław jest trzy lata młodszy od brata . Od początku był ulubieńcem rodziców. Miał zawsze wszystko co chciał. Rodzice spełniali prawie wszystkie jego zachciewajki. Trzeba przyznać, że odpłacał się bardzo dobrą nauką. Tak, był sumienny, dokładny i dociekliwy. Ale szybko zorientował się, że często wie lepiej i więcej na dany temat niż nauczyciele. I uwielbiał to udowadniać. I okazywać nauczycielowi rodzaj pogardy. Potem przeniósł ten sposób traktowania na inne osoby. Ale przeszedł jak burza przez wszystkie stopnie edukacji.Na koniec bez problemów napisał i obronił pracę magisterską. Został prawnikiem. Drugą pracę napisał Milenie, swojej dziewczynie. Jej pisanie pracy nie bawiło. Zresztą po co się ma chłopaka? Przecież nie tylko po to, żeby czarować go swoimi wdziękami. A czarować umiała. I miała czym. I Jarek dał się na te czary złapać. Jak ryba na haczyk. Milena robiła z nim co chciała i co chciała miała. Mieszkanie / teściowa płaciła raty /, pracę / teść pomógł obojgu wkręcić się w środowisko /, dużo pieniędzy / teściowie sponsorowali młode małżeństwo/.

Tylko, że mąż Mileny zaczął pić. Bo go odsunęła od siebie. Bo łaskawie zgodziła się na jedno dziecko. A potem szlaban. Bo robiła karierę. W końcu zabrała małego Jaromira i wyjechała do ... mamusi. Ala mieszkają w podmiejskim domu, który za swoje wyremontował jej mąż. Jaromir też został adwokatem. 

Jarosław staczał się coraz bardziej. Szukał kogoś kto zastąpiłby mu żonę. Już przed rozwodem romansował z żoną jednego z kuzynów. To była kropka nad i. Wcześniej on oskarżał ją o zdradę. Trafił swój na swego? Może. Ale on szukał " baby" a ona robiła karierę...

Małżeństwo trwało dwadzieścia pięć lat. Oficjalnie. Faktycznie może dziesięć. Po rozwodzie pojawiła się Renata.On prawdopodobnie uratowała Jarka. Była zamieszana w jakąś sprawę, którą prowadził. Sprawa, rozprawa, kawa, kwiaty i... do chaty - jak to określił jeden z jej znajomych. Zamieszkali razem. Po rozwodzie pobrali się. Jarek przestał pić.

Trzeci był Zbigniew. Dziesięć lat po Andrzeju, siedem po Jarku. Zawsze był najmłodszy. Zawsze trzeba było na niego uważać, bo był ruchliwy i wywrotny. Zawsze był za mały by przy nim rozmawiać o ważnych sprawach. Lub żeby przekazywać mu różne ważne informacje rodzinne. Dokładnie odwrotnie niż Jarek. Na dodatek samym pojawieniem się sprawił zawód. Był chłopcem ! A miała być dziewczynka. Tak planowali rodzice.

W przeciwieństwie do braci nie skończył studiów.Wzorowym uczniem był tylko do ósmej klasy. W technikum bywało różnie. W drugiej klasie omal nie wyleciał za złe oceny na półrocze. Zaliczenia do matury też zebrał w ostatniej chwili. Maturę zdał nawet nieżle. Potem kilka razy startował na studia. Oprócz pierwszej próby, bez wiary w siebie. Bardziej oszukiwał sam siebie niż był przygotowany. No i cudu nie było. Potem poszedł do pracy. Bo musiał. Był stan wojenny i nie można było nie mieć pracy. Pracował jako robotnik w fabryce, pracownik administracyjny w biurze, magazynier i zaopatrzeniowiec. Poznał Elżbietę na Sylwestrze u znajomego i zakochał się po uszy. Mimo, że mieszkała w odległym mieście postanowił powalczyć o przyszłość. Pobrali się po niespełna roku. Zamieszkali u jego rodziców. Nie bardzo im to szło. Stracił pracę / restrukturyzacja firmy /, potem bezrobocie. Założyli sklep. Może to za duże słowo. I dalej nie szlo. W domu nie mieli dobrej atmosfery. Ela nie mogła znieść teściowej. Potem przenieśli się do jej rodziców. Ona krótko pracowała jako nauczycielka. Potem zajęła się matką, która miała coraz większe problemy z sercem. Zbigniew znalazł pracę w ochronie. Zrobił odpowiednie papiery i kilkanaście już lat pracuje na jednej z kopalń.

Mieszkają razem na Śląsku ponad dwadzieścia lat. Elżbiecie umarli w tym czasie rodzice i brat. Zbyszkowi ojciec. Matka żyje, ale nie widzieli jej już kilkanaście lat. Jak byli ostatni raz u matki Zbyszka, Elżbieta pokłóciła się z nią. Kłótnię sprowokował Jarek jakąś głupią uwagą przy stole. Jakaś złośliwość na temat Ślązaków. Ela wzięła to do siebie. Następnego dnia Irena jeszcze dolała oliwy do ognia. I nie pożegnali się. Ela powiedziała kilka ciepłych słów teściowej. Zbierało się od dawna...

Niedługo będą mieli srebrne wesele. Czy są szczęśliwi ? To zależy jak spojrzymy. Może nie są bogaci, ale im razem dobrze. Przecież pieniądze szczęścia nie dają. A co daje ?


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura