60 obserwujących
469 notek
494k odsłony
  692   0

Przemysł, a sprawa polska

– W kryzysie widzimy, że kapitał ma narodowość. Szkoda, że nie polską – mówi przewodniczący Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność Bogdan Szozda w rozmowie z Maciejem Chudkiewiczem.

– Jakie są szanse, żeby rozwinąć polski przemysł a Polakom dać pracę?

– Zacznijmy od tego, że ciężko mówić o czymś takim, jak polski przemysł. Uważam, że w Polsce owszem, jest przemysł, ale on nie jest polski. Wszystko zostało sprywatyzowane. Wiele firm sprzedano zresztą tylko po to, aby je później zlikwidować. Przykrym doświadczeniem były Narodowe Fundusze Inwestycyjne, które doprowadziły do upadku bardzo wielu polskich przedsiębiorstw przemysłowych. Dziś większości z nich już nie ma.
Mimo bardzo szerokiego programu prywatyzacji jeszcze kilka przedsiębiorstw, kilka branż zostało w polskich rękach. Niestety rząd planuje je jak najszybciej sprzedać. Trafią w ręce zachodnich korporacji czy wręcz zachodnich rządów. Dlaczego tak się dzieje? Klasyczny przykład to sprzedaż Telekomunikacji Polskiej, która trafiła w ręce rządu francuskiego. Jak to jest, że obcemu państwu opłaca się mieć w swoich rękach polską firmę, a nasz rząd się jej pozbył?
Zagraniczne firmy jeszcze uważają, że można u nas zarobić. Więc stawiają tu swoje zakłady i fabryczki. Produkują, aż przestanie im się to opłacać, po czym przenoszą produkcję gdzieś indziej. Likwidują swoje firmy w Polsce, a pracownicy idą na bezrobocie.

– Co Solidarność może z tym zrobić?

– Związek powinien ten obszar zagospodarować. Zadaniem Solidarności jest przede wszystkim ochrona miejsc pracy, ale także walka o tworzenie nowych. Solidarność powinna mieć tę sytuację przed oczami. Powinien powstać długofalowy plan, strategia dojścia do takiej sytuacji, w której będziemy mogli powiedzieć o polskim przemyśle. Jest to jednak zadanie dla rządu i dla polityków.
Z drugiej strony należy prowadzić skuteczną ochronę tego, co jeszcze mamy. Nie możemy się dać wyprzedać. Pamiętajmy, że nasz przemysł to jest konkurencja dla przemysłu zachodnioeuropejskiego. To są nasi główni konkurenci, a nie Chińczycy czy Hindusi. Naszym konkurentom nie zależy, aby nasz przemysł trwał i się rozwijał.
Dlatego trzeba walczyć o stworzenie polityki przemysłowej, która będzie wspierać rozwój polskiego przemysłu, a co za tym idzie dobrych miejsc pracy. W Polsce od początku transformacji powtarza się jak mantrę słowa ministra przemysłu Tadeusza Syryjczyka, który chyba w 1992 r. powiedział, że „najlepsza polityka przemysłowa to brak polityki”. To się wciąż na nas mści. Trzeba zmienić to podejście. Wolny rynek to nie do końca jest rozwiązanie. Szczególnie zbyt wolny rynek.

– Mamy kryzys. Myśli Pan, że polskie firmy inaczej by się zachowywały niż zachodnie?

– Nie da się odpowiedzieć prosto na to pytanie. Z jednej strony kryzys uczy nas, że kapitał ma narodowość. Widzieliśmy to choćby na przykładzie Fiata.
Może chciałoby się powiedzieć, że polscy przemysłowcy w kryzysie nie zwalnialiby tyle co zagraniczni i nie przenosili produkcji do jeszcze tańszych krajów. Ale spójrzmy na nasze podwórko. Gigantyczne pieniądze, które polscy pracodawcy zarobili w 2010 i 2011 r. nie zostały zainwestowane w przemysł, w biznes. Nie stworzono dzięki nim nowych miejsc pracy. Prawie 200 mld zł ulokowano w bankach. Nie wiem czego się obawiają pracodawcy, ale to nie jest dobra postawa. Tu znów potrzeba nam działań rządu, który by skłonił pracodawców do inwestowania tych pieniędzy.
Musimy dbać o to co już mamy, ale także rozwijać nowe. Gospodarka się zmienia. Zagraniczne inwestycje nie załatwią nam wszystkiego. Potrzebna nam nowa myśl technologiczna i techniczna. Mamy niezłych specjalistów, ale i tak trzeba poprawić system nauczania. Bo co z tego, że wykształcimy mądrych ludzi, świetnych fachowców, ale nie od tego, co nam jest aktualnie potrzebne?
Potrzeba silnego frontu, zmiany myślenia Polaków. Przemysł wciąż wydaje się passe. Tymczasem kraje zachodnie nie mają takich oporów i walczą o swoje dużo mocniej niż my. U nas wciąż promuje się usługi, jakby mogło nam to zastąpić produkcję. Nie będziemy mieli mocnego PKB dzięki marketom. A usługi na całym świecie powstają jako uzupełnienie przemysłu. Nie odwrotnie.
Problem jest także z politykami. Słyszę prof. Glińskiego, który miałby tworzyć rząd PiS-u, jak mówi o szkołach, szpitalach. To ważne rzeczy. Ale praca i gospodarka, a w jej podstawie przemysł są także bardzo ważne. To tak, jak z budową domu – trzeba mieć silne fundamenty. W gospodarce narodowej fundamentem jest przemysł.

– Jak wygląda sytuacja w Pana branży, w motoryzacji?


– Spowolnienie gospodarcze wszędzie dotyka firmy. Ludzie mają mniej pieniędzy, mniej kupują, w związku z czym mniej się produkuje, co skutkuje zwolnieniami. Koło kryzysu tak się napędza.
W samej branży motoryzacyjnej, poza Fiatem i firmami z nim kooperującymi nie ma jednak wielkich zwolnień. Trzeba podkreślić, że ich decyzja o przeniesieniu produkcji nowej Pandy do Włoch była decyzją czysto polityczną. Wielokrotnie przecież słyszeliśmy jak to polski zakład w Tychach jest najlepszy, jak to najbardziej opłaca się produkować właśnie tutaj. Po raz kolejny widzimy, że kapitał ma narodowość. Szkoda, że nie polską.
Miesiąc temu spotkałem się z szefami Solidarności w poszczególnych firmach motoryzacyjnych. Informują, że jest ciężko, ale na razie zwolnienia są wstrzymane. Co będzie dalej nie wiadomo.
Ważne są jednak dwie kwestie. Po pierwsze mamy pracowników w tej branży zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej. Przy kryzysie w pierwszej kolejności zwalnia się właśnie ich, chroniąc pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony. Po drugie wiele firm, które produkują specjalistyczne części i podzespoły do samochodów ma więcej niż jednego odbiorcę. W takiej sytuacji jeśli jeden odbiorca ma problemy, to zawsze można liczyć na drugiego. My jako związek zawodowy staramy się w miarę możliwości namawiać pracodawców, aby znajdowali jak najwięcej różnych odbiorców. To jedna z metod na kryzys.

Zajrzyj na facebook.com/TygodnikSolidarnosc
 

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale