33 obserwujących
2337 notek
580k odsłon
428 odsłon

I Heidegger nie był obojętny

Wykop Skomentuj16

Na zdjęciu przygotowania do wyborów.

image

Naziści zwyciężyli w wyborach dzięki błędom popełnianym przez adwersarzy i umiejętności korzystania z nadarzających się okazji. Lewica była podzielona; dla komunistów, korzystających ze wskazówek Stalina, socjaldemokracja była socjalfaszyzmem. Socjaldemokracja zaś nie miała zaufania do K.P.D. ze względu na jej powiązania z Kominternem. Z drugiej strony przestrzeni politycznej konserwatyści źle ocenili siłę i wpływy nazizmu, często wchodząc z nim w koalicje, wyobrażając sobie ten ruch jako zaporę przed bolszewizmem, który też spacyfikuje agitację socjalną. Przemysłowcy i finansiści tacy jak Schacht i Hugenberg wsparli Hitlera w drugiej turze wyborów prezydenckich w 1932 roku.


image


Na zdjęciu Heidegger zaznaczony kółkiem. Monumentalne myśli Heideggera miały ogromny wpływ na filozofię XX wieku, wpłynęły na najważniejszych myślicieli stulecia takich jak: Jean Paul Sartre, Karl Jaspers, Jacque Derrida, Karl Löwitz, Hans Jonas, Michel Foucault, Hans Georg Gadamer, Richard Rorty, Herbert Marcuse i Hannah Arendt.

W maju 1933 r. najsłynniejszy niemiecki filozof przyłączył się do partii nazistowskiej zostając pierwszym nazistowskim rektorem niemieckiego uniwersytetu.

Blisko 40 procent głosów ostatnich wolnych wyborów w 1932 roku, bo wybory 1933 to już wybory gdy u władzy jest Hitler, 8 milionów Niemców tego dnia lub w dniach następnych przyłączyło się do partii nazistowskiej, większość narodu wsparła Hitlera. Propaganda i terror nie tłumaczą tego sukcesu. Konserwatyści widzieli w ruchu nazistowskim dokonanie się dzieła pangermanizmu. Przemoc była atrakcyjna dla młodzieży. Umiarkowana część społeczeństwa widziała swoją szansę na awans społeczny, w rewolucyjnej retoryce odnajdywała narzędzie odwetu na notablach. Robotnicy byli w większości, od 1929 roku, członkami S.A., gdzie stanowili 60 procent stanu osobowego. Młodzież ulegała hitlerowskim obietnicom świetlanej przyszłości.

Amog ogarnął całe niemieckie społeczeństwo tak pisze Hannah Arendt:

"Od 30 stycznia 1933 roku byli oni (Żydzi) łagodnie mówiąc, obywatelami drugiej kategorii. (...)Nie musiało to oznaczać, że Żydzi chcieli emigrować do Palestyny. Była to raczej kwestia dumy: "Noś z dumą Żółtą Gwiazdę", jak brzmiało najpopularniejsze w tamtych latach hasło, wymyślone przez Roberta Weltscha, naczelnego redaktora ,Jiidische Rundschau", wyrażające ogólną atmosferę emocjonalną owego czasu. Polemiczne ostrze tego hasła, sformułowanego w odpowiedzi na "Dzień bojkotu" (l kwietnia 1933) -a więc na ponad sześć lat przed faktycznym zmuszeniem Żydów do noszenia sześcioramiennej żółtej gwiazdy na białym tle - wymierzone było w "asymilacjonistów" i wszystkich tych, którzy nie chcieli pogodzić się z "rewolucyjnym biegiem wydarzeń" i "nie nadążali nigdy za duchem czasu" (die ewig Gestrigen). O haśle tym przypomnieli - mocno poruszeni - na procesie świadkowie z Niemiec. Zapomnieli dodać, że sam Robert Weltsch, wybitny dziennikarz, powiedział kilka lat temu, iż nigdy nie upowszechniłby tego hasła, gdyby mógł przewidzieć rozwój wypadków. "

Ci "apolityczni", obojętni stanowią zawsze i wszędzie grupę największą. Jeżeli nie przystępowali do ruchu narodowosocjalistycznego to pozostali bierni, nie przeciwstawiali się temu czego byli świadkami. Co ciekawe sondaże powojenne wykazały, że pozostały im w pamięci tylko nieszczęścia wojenne i bombardowania alianckie. Dodatkowo oczywiście swoje robiła propaganda, czyniąc z części społeczeństwa ofiary strachu.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura