„Lech Kaczyński ma krew na rękach” (źródło:http://www.tvn24.pl/-1,1663632,0,1,lech-kaczynski-ma-krew-na-rekach,wiadomosc.html )
"Trzeba wyraźnie przypomnieć,że najbardziej prawdopodobną hipotezą dotyczącą tragedii smoleńskiej jest hipoteza współwiny Lecha Kaczyńskiego za tę tragedię"
„Czy zostały pobrane próbki krwi z ciała Lecha Kaczyńskiego? Czy w dniu katastrofy prezydent znajdował się pod wpływem alkoholu? Dlaczego Lech Kaczyński spóźnił się o 25 minut?” (źródło :http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3317200,aktualnosc.html )
Janusz Palikot na antenie TVN 24 oraz na konferencji prasowej zarzucił ś.p. Lechowi Kaczyńskiemu, że jest odpowiedzialny za śmierć 96 osób.
Warto w tym momencie sobie przypomnieć słowa „Tusk ma krew na rękach” jakie padły z ust anonimowego przechodnia w filmie „Solidarni 2010”. Słowa te stały się podstawą wielkiej nagonki na autorów filmu – Ewę Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, TVP, które go wyemitowała, a nawet na PiS, choć partia nie miała z nim nic wspólnego.
„Gazeta Wyborcza” pisała tak: „Żerując na autentycznych ludzkich emocjach, autorzy zrobili film-agitkę,propagującą obłędny, spiskowy, jakby tradycyjnie PiS-owski sposób widzenia świata” (źródło:http://wyborcza.pl/1,76842,7817641,TVP1__Tusk_ma_krew_na_rekach.html )
„Film "Solidarni 2010" Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego nie jest filmem dokumentalnym o reakcji Polaków na smoleńską tragedię, tylko materiałem propagandowym na użytek kampanii wyborczej kandydata PiS” ( źródło:http://wyborcza.pl/1,76842,7824037,Solidarni_2010__dwoja_z_propagandy.html)
Wypowiedź o krwi na rękach Donalda Tuska, została skrytykowana na wszystkie możliwe sposoby, poświęcono jej dziesiątki artykułów. Pojawiła się także w wypowiedziach polityków:
„- Jak pan ocenia film "Solidarni 2010"pokazany w TVP? Jeden z bohaterów mówi o smoleńskiej katastrofie: "Tusk ma krew na rękach".
- Film jest nieobiektywny. Odnosi się wrażenie, że zrobiono go na polityczne zamówienie.Nieprzypadkowo wyemitowano go kilka godzin po tym, gdy prezes PiS ogłosił swój start.(…)Uważam, że powrót do polityki nienawiści będzie zabójczy dla PiS. Potwierdzi, że to partia zniszczenia i agresji.” Wypowiedź Grzegorza Schetyny dla Gazety Wyborczej ( źródło:http://wyborcza.pl/1,76842,7831235,Schetyna__PiS_zawlaszcza_tragedie.html )
„- Ma pan krew na rękach? Tak mówią w telewizji publicznej
- (…)nie ma co kryć. Ludzie PiS w TVP z nadzwyczajną energią zabrali się do operacji politycznej pod hasłem: "Jak wykorzystać żałobę w kampanii prezydenckiej do jeszcze głębszego podziału, jak ją skroić zgodnie z własną filozofią polityki i historii Polski(…) Kampania PiS to Pospieszalski" Premier Donald Tusk w wywiadzie dla Gazety Wyborczej ( źródło:http://wyborcza.pl/1,75515,7861847,Kampania_PO_to_nie_bedzie_wet_za_wet.html )
Chciałbym się więc spytać gdzie teraz, gdy dokładnie tych samych słów używa Janusz Palikot, tylko wobec innego polityka, są media i politycy Platformy Obywatelskiej? Dlaczego nikt z nich się nie oburza ?! Dlaczego nikt nie pisze, że PO żeruje na ludzkich emocjach i rozsiewa nienawiść? Dlaczego nikt nie mówi o okropnej propagandzie TVN-u na antenie, którego padły te słowa?
Dlaczego jedyną wzmianką o popisach Palikota w „Gazecie Wyborczej” jest drobny artykulik w lubelskim dodatku lokalnym ? Bez jakiejkolwiek oceny zdarzenia, jedynie przedstawiający suche fakty:
http://wyborcza.pl/1,75478,8102455,Palikot__Czy_Kaczynski_podczas_katastrofy_byl_trzezwy_.html
Dlaczego politycy Platformy , którzy byli tak oburzeni oskarżeniami wobec premiera Donalda Tuska, teraz w ogóle się nie przejmują sprawą? Sławomir Nowak, szef kampanii Bronisława Komorowskiego mówi „To niepotrzebna wypowiedź. Nie widzę żadnego powodu, żeby tłumaczyć się ze słów Janusza Palikota.” Sławomir Nowak, ( źródło:http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3317842,aktualnosc.html )
A przecież jest jedna zasadnicza różnica między tymi sprawami.Wtedy wypowiadał się nikomu nie znany aktor, który przypadkiem znalazł się pod pałacem prezydenckim, teraz zaś wypowiada się wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego. Wydawać by się mogło, że wypowiedź tej drugiej osoby powinna wywołać znacznie większy skandal. NiestetyPolska jest jednak chyba jedynym krajem, gdzie wypowiedź anonimowej osoby może być potraktowana jako wypowiedź określonej partii, podczas gdy publiczna wypowiedź wiceprzewodniczącego partii konkurencyjnej jest traktowana jako prywatna działalność nie mająca żadnego związku z tą partią.
Bronisław Komorowski w czasie kampanii i już po ogłoszeniu wyniku wyborów mówił o potrzebie zgody narodowej. Panie Prezydencie czy tak ma wyglądać ta zgoda ?Co jeszcze musi zrobić Palikot aby Platforma w końcu się od niego odcięła i wyrzuciła ze swojej partii ?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)