zdecydowany zdecydowany
134
BLOG

Ukrainiec nożem atakuje i morduje księży w Polsce

zdecydowany zdecydowany Społeczeństwo Obserwuj notkę 5
Ogromna tragedia

Atak nożem w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, dwóch kapłanów w stanie ciężkim

W czwartek 24 września, około godziny 9:30, na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu mężczyzna zaatakował nożem pięć osób — czterech mężczyzn i kobietę. Wśród rannych jest trzech księży. Jeden z nich, ks. Stanisław, zmarł w szpitalu. Dwóch pozostałych kapłanów jest w stanie ciężkim. Sprawca, 31-letni obywatel Ukrainy, został zatrzymany na miejscu przez policję. Motyw nie został dotąd ustalony.

Reporterka Polsat News Katarzyna Szczyrek rozmawiała z panem Stanisławem, który był na miejscu od momentu pojawienia się karetek.


- Ksiądz Marek został pchnięty, przewrócił się na posadzkę i wtedy został dorwany i dźgany nożem. Natomiast ksiądz Stanisław w konfesjonale został też ugodzony nożem, przebito płuco i zmarł - relacjonował mężczyzna. - Natomiast ksiądz Adrian był na śniadaniu na stołówce. Też tam coś powiedział do tego napastnika i został zaatakowany - kontynuował. 


Jak podała Katarzyna Szczyrek, według nieoficjalnych ustaleń napastnik miał wykorzystać do ataku nóż kuchenny. 

Niezależna.pl pisze cytuję:


Kim był napastnik?

W rozmowie pojawił się również temat funkcjonującego w okolicy ośrodka pomocy dla Ukraińców. Siostra Barbara zaznaczyła jednak, że nie wie, czy napastnik miał z nim jakikolwiek związek. "W ogóle tego człowieka, zresztą ja go nie widziałam, także trudno powiedzieć" – powiedziała.


Dodała, że siostry również wcześniej pomagały osobom z Ukrainy.


Myśmy też miały uchodźców. No wiadomo, różne są osoby... U nas nie mamy tego ośrodka, mamy tylko jedno małżeństwo, które tak naprawdę straciło wszystko. To jest taka nasza pomoc dla nich


– wyjaśniła.


Siostra Barbara wspominała również zmarłego duchownego, pozostałych poszkodowanych i ich wieloletnią posługę.


Ksiądz Marek około 20 lat, ksiądz Stanisław trochę krócej. Taka prawa ręka księdza Marka. On przede wszystkim zajmował się zakrystią


– relacjonowała.


Ksiądz Marek Piękowski pełnił funkcję dyrektora Ośrodka Formacji Kultury Chrześcijańskiej. Ksiądz Adrian zajmował się natomiast sprawami gospodarczymi. "Taka współpraca była... I też na miarę możliwości współpracowaliśmy razem" - wspominała siostra Barbara.


Tragedia wstrząsnęła nie tylko lokalną wspólnotą.


"To, co się dzisiaj wydarzyło, to wstrząsnęło wszystkimi, całą naszą diecezją i nie tylko" - mówiła przełożona benedyktynek.


Jak dodała, po tragedii napływają wyrazy współczucia m.in. od duchownych i osób związanych z klasztorem. Na razie nie wiadomo również, czy w związku z tragedią działalność ośrodka zostanie czasowo ograniczona.


- To już jest decyzja na pewno naszych księży biskupów - zaznaczyła siostra Barbara.


Siostra Barbara została również zapytana o kwestie bezpieczeństwa. Jak przekazała, w części należącej do księży funkcjonuje monitoring. Kamery znajdują się także na zewnątrz części zajmowanej przez siostry.


- Księża mają monitoring. My mamy monitoring tutaj na zewnątrz - powiedziała.


Dopytana, czy monitoring obejmuje również miejsce, w którym doszło do ataku, odpowiedziała twierdząco.


Siostra Barbara podkreśliła, że dla całej wspólnoty jest to wydarzenie, po którym trudno będzie szybko wrócić do normalnego funkcjonowania.


https://niezalezna.pl/po…


Podziękowanie za gościnę w Polsce ? 

zdecydowany
O mnie zdecydowany

Dziennikarz obywatelski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo