„Jezzzt zzzłońce jezzzt bizzznezzz” zabrzyczał w oddali i na dalii trzmiel Józio. Zebrał pyłku ile mógł i poleciał dalej
„Jezzzt zzzłońce jezzzt bizzznezzz” zabrzyczał w oddali i na dalii trzmiel Józio. Zebrał pyłku ile mógł i poleciał dalej