Lotnisko we Wrocławiu z nowymi skanerami. Płyny i elektronika zostaną w bagażu
Kontrola bezpieczeństwa na wrocławskim lotnisku ma stać się znacznie prostsza. Port Lotniczy Wrocław rozpoczyna kolejny etap modernizacji infrastruktury pasażerskiej. W strefie kontroli bezpieczeństwa powstanie docelowo siedem nowych linii ze skanerami CT oraz systemem ATRS.
Najważniejszą zmianę odczują sami podróżni. Nowoczesna technologia sprawi, że podczas kontroli nie trzeba będzie wyjmować z bagażu podręcznego urządzeń elektronicznych. Skanery pozwolą również na kontrolowanie większych opakowań z płynami – nawet butelek o pojemności do dwóch litrów.
Wartość inwestycji wynosi 30 005 850 zł.
– To jedna z tych inwestycji, których efekt pasażer odczuje natychmiast. Nowa technologia sprawi, że kontrola bezpieczeństwa będzie szybsza, prostsza i bardziej komfortowa. Jednocześnie przygotowujemy wrocławskie lotnisko na dalszy dynamiczny wzrost ruchu – mówi Karol Przywara, prezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław.
Jak podkreśla, siedem nowych linii ma służyć pasażerom również po zakończeniu prowadzonej obecnie rozbudowy terminalu.
Ponad 2 tys. pasażerów na godzinę. Kolejki mają być krótsze
Nowe urządzenia mają nie tylko ułatwić przechodzenie przez kontrolę, ale przede wszystkim znacząco zwiększyć jej przepustowość.
Obecnie strefa kontroli bezpieczeństwa w Porcie Lotniczym Wrocław jest w stanie obsłużyć około 1400 pasażerów na godzinę, czyli średnio około 200 osób na każdej linii.
Po uruchomieniu nowych urządzeń przepustowość ma zwiększyć się o co najmniej 40 proc. – do ponad 2 tys. pasażerów na godzinę. Jedna nowa linia będzie mogła obsłużyć ponad 280–300 podróżnych w ciągu godziny.
– Nowe skanery pozwolą ograniczyć liczbę czynności wykonywanych przez pasażera przed kontrolą, a system ATRS usprawni przepływ bagaży i kuwet. W efekcie będziemy mogli obsłużyć więcej osób w tym samym czasie, przy jednoczesnym zwiększeniu komfortu podróżnych – tłumaczy Dariusz Kowalczyk, wiceprezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław odpowiedzialny za obszar obsługi pasażerskiej.
Ma to być szczególnie odczuwalne w godzinach największego ruchu, kiedy przed stanowiskami kontroli tworzą się największe kolejki.
Jak działają skanery CT na lotnisku?
Nowe skanery wykorzystują technologię tomografii komputerowej. Urządzenie tworzy szczegółowy, trójwymiarowy obraz zawartości bagażu podręcznego.
Pracownik kontroli bezpieczeństwa może obracać taki obraz i oglądać go pod różnymi kątami. Pozwala to dokładniej analizować zawartość walizki lub plecaka i identyfikować potencjalnie niebezpieczne przedmioty oraz substancje.
Technologia CT jest bardziej zaawansowana od tradycyjnych systemów rentgenowskich. To właśnie dzięki niej możliwe jest ograniczenie konieczności wyjmowania elektroniki i innych przedmiotów z bagażu przed jego prześwietleniem.
Drugim elementem nowych stanowisk będzie ATRS (Automated Tray Return System). To automatyczny system transportowania i zwracania kuwet. Po zakończeniu kontroli puste pojemniki samoczynnie wracają na początek linii.
Jeżeli natomiast konkretny bagaż będzie wymagał dodatkowego sprawdzenia, system skieruje go na oddzielny tor. Dzięki temu jego kontrola nie powinna zatrzymywać pozostałych pasażerów.
Pierwsze skanery CT we Wrocławiu w lutym 2027 roku
Modernizacja będzie prowadzona etapami, tak aby nie powodować przerw w funkcjonowaniu kontroli bezpieczeństwa.
Pierwsze dwa skanery CT wraz z systemem ATRS mają pojawić się na wrocławskim lotnisku w lutym 2027 roku. Docelowo pasażerowie będą korzystać z siedmiu nowych linii.
Całość prac podzielono na cztery etapy. Wykonawcami nowych skanerów CT i systemu ATRS są firmy Anglosec i Dimark.
Dla pasażerów najważniejszy będzie jednak efekt inwestycji: szybsze przejście przez kontrolę bezpieczeństwa, mniej przedmiotów wyjmowanych z walizek i plecaków oraz możliwość kontroli opakowań z płynami o pojemności nawet dwóch litrów.
fot. Port Lotniczy Wrocław


Komentarze
Pokaż komentarze