fot. Aglomeracja Wrocławska
fot. Aglomeracja Wrocławska

Wrocław i sąsiedzi z konkretnym planem. Ma ułatwić życie mieszkańcom

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Wrocław i 50 samorządów aglomeracji chcą utworzenia Metropolii Wrocławskiej. Po 11 miesiącach prac powstał wspólny projekt ustawy, który ma być teraz przedmiotem rozmów z rządem i parlamentarzystami. Gra toczy się nie tylko o sprawniejszy transport i wspólne inwestycje. Według dotychczasowych wyliczeń związek metropolitalny mógłby dysponować około 584 mln zł dodatkowych dochodów rocznie.

Metropolia Wrocławska coraz bliżej. 51 samorządów mówi jednym głosem

Wrocław i samorządy aglomeracji chcą powołania ustawowego związku metropolitalnego. Wrocławski Obszar Metropolitalny obejmuje dziś 51 powiązanych ze sobą samorządów, zamieszkanych przez ponad 1,3 mln osób. Według danych miasta odpowiada za około 4,7 proc. polskiego PKB.

Prace nad wspólnym projektem ustawy trwały 11 miesięcy. W tym czasie przedstawiciele gmin i powiatów uzgadniali m.in. zadania przyszłego związku, sposób podejmowania decyzji, finansowanie oraz założenia jego statutu. – Samorządowcy to bardzo konkretni ludzie. Dzisiaj stoimy tutaj dumnie, bo chcielibyśmy rozpocząć prace nad ustawą dotyczącą Metropolii Wrocławskiej – mówił Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia.

Jak podkreślił, podobne rozwiązania funkcjonują już w innych częściach Polski. – Wrocław zasługuje na metropolię wrocławską. To konkretne rozwiązania, konkretne pieniądze, ale też konkretne ramy prawne. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia taką ustawę ma, teraz dostało ją Pomorze – dodał Mazur.

Utworzenie metropolii nie oznaczałoby powiększenia Wrocławia ani przejęcia przez miasto kompetencji sąsiednich gmin. Związek miałby służyć wspólnej realizacji tych zadań, które wykraczają poza granice pojedynczych samorządów.

Metropolia Wrocławska może dostać około 584 mln zł rocznie

Jedną z najważniejszych zmian byłoby stworzenie własnego, stabilnego źródła finansowania metropolii.

Według symulacji przedstawionej przez skarbnika Wrocławia Marcina Urbana specjalna ustawa mogłaby zapewnić Wrocławskiemu Obszarowi Metropolitalnemu około 584 mln zł dodatkowych dochodów rocznie.


To na razie szacunek wynikający z projektowanego modelu finansowania, a nie zagwarantowana kwota. Ostateczne zasady musiałyby zostać zapisane w ustawie przyjętej przez parlament.

W finansowaniu związku uczestniczyłyby również tworzące go samorządy. W przedstawionym wcześniej modelu wysokość ich składek miałaby być powiązana z dochodami z PIT.

Własny budżet pozwalałby finansować projekty obejmujące jednocześnie kilka lub nawet kilkadziesiąt gmin. To jedna z podstawowych różnic między ustawową metropolią a zwykłym stowarzyszeniem samorządów.

Transport publiczny jednym z najważniejszych zadań metropolii

Najbardziej widocznym przykładem współpracy Wrocławia z sąsiednimi gminami już dziś jest transport publiczny.

Jeszcze w 2018 roku autobusy podmiejskie organizowane we współpracy z Wrocławiem pokonywały około 2,4 mln kilometrów rocznie. W 2026 roku ma to być już 8,5 mln kilometrów. Wszystkie 30 linii objęto systemem URBANCARD.

Wrocław i samorządy współfinansują również dodatkowe połączenia kolejowe – około 50 par pociągów.

Powołanie metropolii miałoby pozwolić na odejście od wielu osobnych porozumień na rzecz wspólnego planowania całej sieci transportowej. Chodzi m.in. o kolej aglomeracyjną, autobusy dowożące pasażerów do kolei, węzły przesiadkowe oraz parkingi P+R.

– Silna aglomeracja wrocławska to silny region, to silny Dolny Śląsk. Mamy wspólną URBANCARD, mamy wspólne połączenia aglomeracyjne, które udoskonalamy. Ta ustawa będzie na pewno pomocna i wspomoże rozwój aglomeracji wrocławskiej – mówił Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Samorząd województwa zadeklarował poparcie dla inicjatywy.

Mniejsze gminy liczą na autobusy do Wrocławia

Samorządowcy podkreślają, że na powołaniu metropolii skorzystać ma nie tylko Wrocław. Dla mniejszych gmin jednym z najważniejszych problemów pozostaje transport do stolicy regionu, zwłaszcza w miejscowościach pozbawionych połączeń kolejowych.

– Jako małe gminy liczymy na transport tam, gdzie jeszcze nie ma kolei. Liczymy na autobusy, które dowiozą naszych mieszkańców do Wrocławia i jego okolic – mówiła Agnieszka Wersta, wójt gminy Zawonia.

Rozwój transportu podmiejskiego ma ułatwić mieszkańcom dostęp do wrocławskiego rynku pracy, a jednocześnie ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających każdego dnia do miasta.

Dorota Pawnuk, burmistrz Strzelina, zwracała uwagę, że współpraca samorządów wykracza daleko poza komunikację. – Bardzo dobrze dostrzegamy, jak silne mamy powiązania z Wrocławiem. To więzi komunikacyjne, edukacyjne, społeczne, gospodarcze, kulturowe i turystyczne – mówiła.

Planowanie przestrzenne, środowisko i wspólne inwestycje

Transport jest tylko jednym z obszarów, którymi miałaby zajmować się Metropolia Wrocławska. Projekt przewiduje współpracę również w zakresie planowania przestrzennego, rozwoju gospodarczego, ochrony środowiska, gospodarki obiegu zamkniętego oraz błękitno-zielonej infrastruktury.

Problemy te coraz częściej wykraczają poza granice administracyjne jednej gminy. Powstanie dużego osiedla w jednym samorządzie może zwiększyć ruch w kilku sąsiednich. Podobnie jest z lokalizacją dużych zakładów pracy, gospodarką odpadami czy inwestycjami drogowymi.

– Indywidualnie nie jesteśmy w stanie stawić czoła wielu wyzwaniom, takim jak wspólna organizacja transportu metropolitalnego, suburbanizacja, depopulacja czy adaptacja do zmian klimatu – mówił Tomasz Wiśliński, prezes Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska.

Jak zaznaczył, 11 miesięcy wspólnych prac pokazało gotowość samorządów do dalszej integracji. – Tutaj jest 50 samorządów aglomeracji wrocławskiej. Wszystkie mówią jednym głosem. Chcemy metropolii wrocławskiej – podkreślił Wiśliński.

Pomorze ma już ustawę metropolitalną

Samorządowcy wskazują na rozwiązania funkcjonujące w innych częściach kraju. Od 2017 roku działa Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, która zajmuje się m.in. integracją transportu publicznego, rozwojem społeczno-gospodarczym i współpracą w zakresie planowania przestrzennego.

W 2026 roku własną ustawę metropolitalną otrzymało również Pomorze. Sejm uchwalił ją 11 czerwca, prezydent podpisał 2 lipca, a przepisy weszły w życie 31 lipca.


Pomorska metropolia otrzymała własne źródło dochodów związane z PIT. Według przytoczonych w komunikacie danych administracji rządowej ma to być około 150 mln zł w pierwszym roku działania, 250 mln zł w drugim i 500 mln zł w trzecim. Od 2030 roku finansowanie ma być obliczane według stałego algorytmu.

Wrocław i pozostałe samorządy aglomeracji chcą podobnego rozwiązania, ale dostosowanego do specyfiki Dolnego Śląska.

Projekt Metropolii Wrocławskiej jest gotowy. Teraz ruch należy do parlamentu

Samorządy nie mogą samodzielnie stworzyć związku wyposażonego w dodatkowy udział w podatkach. Potrzebna jest do tego ustawa przyjęta przez Sejm i Senat oraz podpisana przez prezydenta.

Dlatego po zakończeniu 11 miesięcy prac nad wspólnym projektem przedstawiciele aglomeracji chcą rozpocząć rozmowy z rządem i parlamentarzystami. – Idziemy po ustawę metropolitalną, bo to jest ten moment. Wierzymy, że nasi parlamentarzyści i politycy zarówno z regionu, jak i na poziomie ogólnopolskim nas wesprą. Idziemy po swoje – powiedział Jakub Mazur.

Jeżeli ustawa zostanie przyjęta, 51 samorządów będzie mogło część zadań realizować w ramach jednego związku, dysponującego własnym budżetem, zarządem i zgromadzeniem. Celem jest przede wszystkim wspólne rozwiązywanie problemów, które już dziś nie kończą się na administracyjnych granicach Wrocławia i sąsiednich gmin.

red.

fot. Aglomeracja Wrocławska

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo