Lewica bierze się za Fundusz Kościelny. Nie wszystkim w koalicji podoba się projekt

Redakcja Redakcja Kościół Obserwuj temat Obserwuj notkę 32
Posłowie Lewicy przedstawili w czwartek szczegóły projektu zniesienia Funduszu Kościelnego i zapowiedzieli jego złożenie w Sejmie ścieżką poselską. Ugrupowanie postanowiło ominąć trwający impas w pracach gabinetu i skierować regulację do laski marszałkowskiej. Z inicjatywą nie zgadza się wielu posłów PSL. Projekt może nie znaleźć więc potrzebnej większości do uchwalenia.

Z artykułu dowiesz się:

  • O propozycji Lewicy ws. zasady opłacania składek emerytalnych duchownych 
  • Kto według propozycji Lewicy sfinansuje pełne ubezpieczenie zakonów klauzurowych
  • Która instytucja przejmie państwowe dotacje na renowację zabytkowych świątyń
  • Dlaczego koalicyjny PSL zapowiada twarde weto wobec inicjatywy Lewicy

Koniec finansowania składek z budżetu. Lewica uderza w Kościół

Przygotowany projekt ustawy zakłada pełne samofinansowanie kościołów. Zgodnie z propozycją składki emerytalno-rentowe osób duchownych miałyby być pokrywane w 50 proc. przez kościoły, a w pozostałych 50 proc. przez samych duchownych.

Byłoby to całkowite odejście od dotychczasowego mechanizmu, w którym składki księży były finansowane w 80 proc. bezpośrednio z kasy państwa. Dodatkowo Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma zyskać nowe uprawnienia umożliwiające weryfikację statusu osoby duchownej. Obecnie to właśnie emerytury pochłaniają lwią część środków instytucji powołanej ponad siedem dekad temu. Około 90–95 proc. całego budżetu funduszu trafia na pokrycie składek duchowieństwa. W budżecie państwa na ten cel przewidziano 272,5 mln zł.

- Przypomnę swoim przyjaciołom koalicjantom - w umowie koalicyjnej mamy zapis o dążeniu do wprowadzenia zasad państwa świeckiego w Polsce. Mamy takie pytanie - ile jeszcze ten Fundusz Kościelny ma funkcjonować? Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą? Z jakiego powodu obywatele płacą normalnie PIT, a księża mają minimalny ryczałt? Dlaczego działalność gospodarcza Kościoła, to znaczy prowadzenie cmentarzy, udzielanie ślubów, chrztów czy posługa przy pogrzebach, za którą Kościół inkasuje pieniądze, dlaczego to nie jest opodatkowane? Żądamy równości kleru wobec prawa - mówił na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Co z zabytkami i zakonami?

Nowe przepisy wprowadzają także szczególne reguły dla wybranych grup osób konsekrowanych. W przypadku członków zakonów klauzurowych oraz misjonarzy pełny koszt ubezpieczenia miałby w całości pokrywać Kościół. Projekt reguluje również kwestię ratowania zabytkowych nieruchomości sakralnych. Wydatki na utrzymanie i konserwację takich obiektów ma przejąć Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków zarządzany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Fundusz, o którego likwidację walczy Lewica, powstał jeszcze w 1950 roku w czasach głębokiego PRL. Utworzono go w związku z represjami i przejęciem przez państwo nieruchomości należących do kościołów i związków wyznaniowych. Według Anny Marii Żukowskiej dalsze funkcjonowanie tego mechanizmu jest jednak nieuzasadnione. Posłanka wskazała, że komisja majątkowa przyznała Kościołowi katolickiemu więcej majątku niż ten posiadał przed wybuchem wojny.

Magdalena Biejat oceniła ostatnio w radiowej Trójce, że księża stanowią "uprzywilejowaną grupę", na której zabezpieczenie emerytalne zrzucają się wszyscy podatnicy. Dodała przy tym, że pozostali obywatele muszą opłacać swoje składki samodzielnie.

Spór wewnątrz koalicji. PSL mówi "nie" 

Skierowanie projektu ścieżką poselską to efekt przeciągającego się impasu w koalicji rządzącej. Międzyresortowy zespół ds. Funduszu Kościelnego obradował przez ponad dwa lata, nie wypracowując ostatecznego porozumienia.

- Nie możemy dłużej czekać. Rządowy projekt raczej z Rady Ministrów nie wyjdzie – jakby miał wyjść, już by się to wydarzyło. Złożyliśmy obietnicę naszym wyborcom i zamierzamy jej dotrzymać. Oczekujemy od Koalicji Obywatelskiej poparcia dla naszej ustawy. Sam pan premier opowiadał się przecież za zniesieniem Funduszu Kościelnego - stwierdziła Anna Maria Żukowska w rozmowie z RMF FM.

Biejat zarzuciła ponadto wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, że nigdy nie traktował poważnie prac międzyresortowego zespołu. Jej zdaniem lider ludowców nie dążył do przeprowadzenia żadnej reformy.

Na odpowiedź ze strony Polskiego Stronnictwa Ludowego nie trzeba było długo czekać. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak skrytykował inicjatywę koalicjanta na antenie Polsat News w programie „Graffiti”. Polityk ocenił, że celem posłów Lewicy nie jest generowanie oszczędności budżetowych, lecz czysta polityczna autopromocja poprzez uderzenie w związki wyznaniowe.

- Nie pozwolimy na to. PSL jest konserwatywną kotwicą tego rządu. My jesteśmy ludźmi racjonalnymi i wiemy, że wszystko to, co proponowała Lewica w sprawach kościelnych - tu nie chodzi tylko o Kościół katolicki, ale także inne kościoły - to są błędne założenia, które po prostu szkodzą - oświadczył Dariusz Klimczak.  

Fot. Włodzimierz Czarzasty, Anna Maria Żukowska i Magdalena Biejat/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj32 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo