Z artykułu dowiesz się:
- Kiedy Żandarmeria wkroczyła do Sztabu Generalnego
- Jakie są zarzuty wobec zatrzymanego oficera
- Jak brzmi komentarz rzecznika WP
- O ryzyku szantażu oficera przez obce wywiady
Akcja Żandarmerii w Sztabie Generalnym
Funkcjonariusze przeszukali gmach kluczowego organu dowodzenia armii w samym centrum Warszawy. Działania te zakończyły się zatrzymaniem jednego z oficerów pełniących tam służbę. Zatrzymany wojskowy jest podejrzewany o gromadzenie i rozpowszechnianie zakazanych treści o charakterze pedofilskim - jako pierwsza informowała o tym "Polityka".
Akcja Żandarmerii Wojskowej, w wyniku której ujęto oficera, została przeprowadzona na wniosek prokuratury. Na terenie Sztabu Generalnego WP przeprowadzono przeszukania w związku z zatrzymaniem oficera.
Długotrwała obserwacja i przeszukania
Zatrzymanie na terenie instytucji nie było dziełem przypadku. Podejrzany mężczyzna znajdował się pod lupą służb już od wielu miesięcy i był systematycznie rozpracowywany przez właściwe formacje operacyjne.
Tożsamość zatrzymanego nie jest znana opinii publicznej. Nie podano również stopnia wojskowego podejrzanego ani pionu Sztabu Generalnego WP, w którym na co dzień wykonywał obowiązki służbowe. Jak przekazał rzecznik Sztabu Generalnego, płk Marek Pietrzak, działania na terenie Sztabu Generalnego oraz samo zatrzymanie oficera prowadzono w pełnej współpracy z wojskowymi służbami.
Wniosek o areszt dla podejrzanego oficera
Procedury wobec zatrzymanego oficera zakończyły się skierowaniem wniosku o aresztowanie. O dalszym losie wojskowego zdecyduje teraz sąd. Rzecznik Sztabu Generalnego nie potwierdził jednak bezpośrednio, że przeszukanie w samej instytucji było związane z poszukiwaniem nielegalnych nagrań. Wszelkie szczegółowe pytania w tej sprawie skierował bezpośrednio do Żandarmerii Wojskowej.
Sprawa zatrzymania w sztabie budzi poważne pytania o bezpieczeństwo procedur oraz ochronę wrażliwych informacji państwowych. Proceder ten stwarzał realne zagrożenie dla całego systemu dowodzenia. Przechowywanie zakazanych plików czyniło wojskowego łatwym celem szantażu. Osoba z takimi skłonnościami i dostępem do tajemnic wojskowych mogła paść ofiarą manipulacji ze strony obcych służb wywiadowczych. Śledztwo w tej sprawie trwa. Wojskowe organy ścigania badają obecnie pełną skalę działalności podejrzanego oraz jego ewentualne kontakty.
Fot. Siedziba Sztabu Generalnego Wojska Polskiego/Wikipedia
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (22)